Zwierzęta u mikstackiego św. Rocha pobłogosławione
W dniach 15–16 sierpnia w Mikstacie odbyły się wielkie uroczystości odpustowe ku czci św. Rocha z obrzędem błogosławieństwa zwierząt. Odbywają się tu nieprzerwanie od ponad trzystu lat. Święty Roch jest m.in. patronem chorych, pielgrzymów, weterynarzy, aptekarzy, więźniów. Jest opiekunem zwierząt domowych. Jak podają hagiografowie, otrzymał od Pana Boga dar uzdrawiania w czasie epidemii nie tylko ludzi, ale i zwierząt. Również Mikstat i jego okolice nawiedzały epidemie cholery, a kościół znajdujący się na Mikstackiem Wzgórzu, jak wynika z przekazów, to wotum dziękczynne za ocalenie mieszkańców w czasie jednej z nich.
Co roku w liturgiczne wspomnienie św. Rocha o godz. 8.00 odbywa się tu Msza św. wotywna, a po niej obrzęd błogosławieństwa zwierząt. W tym roku sprawowałem ją w intencji gospodarzy – o Boże błogosławieństwo w pracy i inwentarzu, współcelebransem był ks. kan. Andrzej Grabański.
Na początku Eucharystii skierowałem słowa powitania do zgromadzonych na Mikstackim Wzgórzu czcicieli św. Rocha. W homilii, nawiązując do słów Ewangelii, celebrans skierował uwagę na wiarę kobiety, która nie cofa się przed żadnymi trudnościami. Zaakcentował, że jest to wiara, która daje siłę, by wołać, nie zważając na to, co pomyślą sobie inni. Przenosząc słowa Ewangelii na życie św. Rocha, ks. kustosz zaakcentował siłę jego wiary, która sprawiła, że pozostawił majątek po rodzicach, rozdaje ubogim, wyrusza w drogę, nie boi się drugiego człowieka, który jest zarażony, chory. Gdy sam się zaraża, ufa Panu Bogu i Bóg nie pozostawia go samego. Najpierw wytryska źródełko, przychodzi pies, który przynosi mu chleb, a za psem przychodzi człowiek, który go wspiera. Po powrocie do ojczyzny niesłusznie zostaje wtrącony do więzienia, gdzie przebywa przez pięć lat, gdzie jest świadkiem wiary.
Kontynuując, kaznodzieja pytał: „Skąd ta siła, skąd tak wielka wiara?”. I odpowiedział: „Wyniósł to z domu”. Celebrans zachęcał zebranych, by postawili sobie pytanie: jakim domem jest mój dom? Co przekazuję młodemu pokoleniu? Kaznodzieja podkreślił, że św. Roch jest tym, który integruje rodziny. Mówiąc o znaczeniu przekazu międzypokoleniowego, ks. kustosz wspomniał Szkołę św. Rocha i podejmowane w niej działania. Zachęcał do obejrzenia efektów pracy uczestników spotkań i ich rodziców – kwietnego dywanu. Ks. kustosz zakończył homilię wierszem o odpuście św. Rocha w Dobrzeniu, gdzie – podobnie jak w Mikstacie – znajduje się drewniany kościół pw. św. Rocha i odbywają się wielkie uroczystości odpustowe.
Od wczesnych godzin porannych po ulicach miast i w okolicach sanktuarium słychać było stukot końskich kopyt, szczekanie psów i inne dźwięki wydawane przez różne zwierzęta. Taki odgłosy dochodziły również do uczestników Mszy św. To po niej, o godz. 9.00, odbył się oczekiwany i gromadzący tłumy obrzęd błogosławieństwa zwierząt. W tym roku dokonał go biskup Damian Bryl, ordynariusz diecezji kaliskiej. Ks. Krzysztof Ordziniak przywitał przybyłych na obrzęd błogosławieństwa zawołaniem franciszkańskim: „Pokój i dobro!”. Przeżywamy obecnie rok jubileuszowy św. Franciszka, a św. Roch był tercjarzem franciszkańskim.
Przed rozpoczęciem błogosławieństwa zwierząt ks. biskup skierował słowa powitania do zgromadzonych oraz podkreślił, że zebraliśmy się tu, by podjąć piękne wielowiekowe dziedzictwo i uczestniczyć w nabożeństwie błogosławienia zwierząt. Jednocześnie hierarcha zaakcentował, że ta nasza modlitwa i błogosławienie jest wynikiem naszej wiary, że wszystko, co dzieje się na świecie, jest w rękach Pana Boga i od Niego pochodzi. Chcemy mu tą uroczystością podziękować za wszystko oraz prosić o dalsze błogosławieństwo.
Po odmówieniu modlitwy przypisanej obrzędowi błogosławieństwa przed ks. biskupem stojącym na podwyższenia z kropidłem przeszła prawie cała Arka Noego. Było sporo koni, kotów i psów różnej wielkości i ras, chomiki, króliki, żółwie. Były sprawiające szczególną radość dzieciom źrebiątka i alpaki. Na specjalnej przyczepie zostały przywiezione cielątka. Ktoś przyprowadził małe cielątko. Nie brakowało papug, kanarków, ktoś przyniósł w klatce kurczątka, kurę, a nawet gęsi. Były w pięknie ozdobionych klatkach króliki, szynszyle, chomiki, patyczaki, pszczoły, a nawet ślimak afrykański. Była też sowa.
Na zakończenie obrzędu błogosławieństwa tradycyjnie zostały wypuszczone gołębie przez ks. biskupa i ks. kustosza. Gołąb jest symbolem Ducha Świętego, ale i pokoju. Warto zauważyć, że chociaż obrzęd błogosławieństwa zwierząt jest niezwykle widowiskowy, to nie można zapominać, że ma on głęboką wymowę religijną. Jest także wyrazem troski o kontynuację tradycji przekazanych przez przodków.
Po błogosławieństwie wiele osób udało się na odpustowy jarmark, w Mikstacie nazywany „budami”. Cieszył się on zainteresowaniem zarówno dzieci, jak i dorosłych. Można tam było znaleźć prawie wszystko. Nie brakowało także tradycyjnych drewnianych zabawek, pamiątek z sanktuarium. Gwarno i radośnie było na tych mikstackich „budach”. Nie brakowało także osób, które czas między błogosławieństwem zwierząt a sumą odpustową spędziły, słuchając melodii Góralskiej Hory.
Dziękujemy Dziennikowi Parafialnemu za objęcie patronatem medialnym uroczystości odpustowych ku czci św. Rocha z obrzędem błogosławieństwa zwierząt w Mikstacie.
Tekst: Małgorzata Strzelec oraz ks. Krzysztof Ordziniak
Zdjęcia: Małgorzata Strzelec



































