XXIV niedziela zwykła (A), 13.09.2026 – komentarz do Ewangelii

10 września 2026 11:19Komentowanie nie jest możliweViews: 2

Czy przebaczyć to znaczy zapomnieć?
● Rozważa: ks. Marcin Murawski ●

ChatGPT-Image-10-wrz-2026-przypowiesc-o-nielitosciwym-dluzniku

Nielitościwy dłużnik. Zdjęcie AI – wygenerowane przez ChatGPT

XXIV niedziela zwykła, rok A (13.09.2026)
Ewangelia: Mt 18,21-35 ●

Gdy spotyka nas coś trudnego, przykrego, czy nawet doświadczyliśmy cierpienia i bólu od drugiej osoby – nie jest łatwo o tym zapomnieć. Różne bodźce i sytuacje mogą na nowo przypominać traumę, którą przeżyliśmy – a przecież staramy się iść dalej, chcemy wybaczać i nie oglądać się w tył. O przebaczeniu słyszymy dzisiaj w Ewangelii – czy jednak Jezus oczekuje od nas całkowitego zapomnienia danej sytuacji?

Dzisiejsza Ewangelia zaczyna się od pytania Piotra: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?”. Apostoł jest tutaj bardzo hojny – tradycja żydowska podawała, że należy przebaczać trzy razy. Widzimy tutaj, że Piotr idzie krok dalej. A jednak Jezus podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej: „Nie siedem – a siedemdziesiąt siedem razy!”.

Jezus wie, co mówi. Sam jako Bóg jest arcymistrzem przebaczania, sam jest wcieloną Miłością i Miłosierdziem. W przypowieści o królu, który przebacza wielki dług swojego sługi – On sam jest tym królem, który daruje winę niemożliwą do spłacenia i naprawienia. Jest to przede wszystkim historia o Bogu cierpliwym i przebaczającym.

Jednak to nie wszystko. Dar jest także zdaniem. Przekonuje się o tym sługa
z przypowieści, któremu darowano dług. Niedługo po wyjściu od króla spotkał swojego współsługę, który również jemu był winien pieniądze. Była to jednak dużo mniejsza kwota od tej, którą pierwszy sługa był winien swemu panu. Niestety ten, który doświadczył miłości, sam jej nie okazał: pomimo nawoływań, wtrącił swojego dłużnika do więzienia. Nie spodobało się to królowi, który wezwał pierwszego sługę i wymierzył mu sprawiedliwość.

Już tutaj widzimy, że jesteśmy wezwani do naśladowania miłości Boga. Na końcu Jezus mówi mocne słowa: „Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.

Czy to znaczy, że Bóg przestaje być miłosierny? Nigdy!

Ale nie będziemy mogli doświadczać Bożego miłosierdzia, jeśli sami o to nie zawalczymy. Jeśli ja zamknę moje serce przed Panem, nie podejmę trudu przebaczenia
i darowania urazy – sam zamykam się na doświadczenie mocy Boga, który chce przemienić moje serce.

Cóż to znaczy, że mam przebaczyć? Czasem łatwo mylimy przebaczenie
z zapomnieniem, a to nie to samo. Pewnych rzeczy nie da się łatwo zapomnieć – ale Bóg wcale nie oczekuje od nas magicznego wymazania naszej świadomości. Przebaczenie to konkretna decyzja: choć pamiętam wyrządzoną krzywdę, staram się kochać. Staram się nie odpłacać złem za zło. Walczę o to, abym nie rozpamiętywał (nie mylić z zapomnieniem). Codziennie próbuję czynić dobro dla mojego nieprzyjaciela. A nade wszystko – modlę się za niego i za siebie.

Przebaczenie to decyzja. To małe kroki każdego dnia. A przede wszystkim – to naśladowanie Boga, który jest przebaczający i miłosierny. Miłosierny także wobec mnie!

—————–

Ks. Marcin Murawski – prezbiter diecezji rzeszowskiej. Wikariusz parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Rzeszowie.


Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web