Trzydziesta Niedziela Zwykła, 23 X 2016 – komentarz do Ewangelii

21 października 2016 05:29Komentowanie nie jest możliweViews: 309

Natalia Klocek (DSC_0810)Teszuwa, czyli powrót
● Rozważa: Lucyna Montusiewicz ●

XXX Niedziela Zwykła (23 października 2016)
Czytania: Syr 35, 12-14. 16-18; 2 Tm 4, 6-9. 16-18
Ewangelia: J 18, 9-14 ●

Czytanie z ksiegi Syracha (35, 17-18) , które poprzedza Ewangelię św.Łukasza (18, 9-14) wprowadza nas w istotę modlitwy. Otóż mówi ono:
„Modlitwa pokornego przeniknie obłoki
I nie dozna pociechy, zanim nie osiągnie celu.
Nie odstąpi, aż wejrzy Najwyższy
I ujmie się za sprawiedliwym, i wyda słuszny wyrok”.
Zatem kim jest ten pokorny, którego modlitwa odnosi skutek i daje pocieszenie?
Bóg Ojciec, który zna naszą naturę, przemawia do nas często w formie obrazów, abyśmy łatwiej rozumieli tą naukę. Oto dzisiaj widzimy we wnętrzu kościoła naszych sąsiadów, a uporczywe sądzące myśli przechodzą przez naszą głowę. Prawie o każdym możemy powiedzieć coś złego, wszyscy mają jakieś defekty, tylko my świecimy przykładem, gorliwością i pobożnością. Poczucie dumy z własnych osiągnięć, statusu materialnego, znajomości i skuteczności w życiu, podsuwa nam wspaniałą myśl, że pewnie podobamy się Bogu. Przecież to widać, jak mi się wiedzie, wystarczy porównać się do tych nieudaczników. Moja zasługa, w końcu modlę się codziennie, daję na tacę i do puszek, jestem w porządku, staram się. Jeśli takie zasłużone myśli cię dopadną, to odwróć się i popatrz do tyłu. Zwykle ci najbardziej nieśmiali i niepewni swego losu przed Panem, stoją z tyłu lub po kątach. To Ci , którzy nie mają żadnych zasług. Lecz poznali, do czego są zdolni: do kłamstw, złości, kradzieży, niesprawiedliwości, cudzołóstwa itd. To ci, którzy rozpoczęli drogę nawrócenia, poznając prawdę o swoim grzechu, o ludzkiej kondycji ducha. Poznanie siebie owocuje głęboką i ufną modlitwą pełną wiary w miłosierdzie Boże, w moc Ojcowskiej miłości. Mogą tylko szeptać Panu: “nie możesz na mnie polegać, bo jestem chciwy, złośliwy, łakomy, kłamię, okradam, wściekam się z byle powodu, jestem zbyt słaby, aby kierować sobą, źle czynię innym, jestem grzesznikiem. Tylko Ty możesz zmienić moje serce. Tylko Ty, Panie”.
To właśnie o modlitwie mówi do nas dzisiaj Jezus. Modlitwa dla całego człowieka (z duszą i ciałem) jest jak paliwo do samochodu. Bez niego nie pojedziesz, wlejesz słabe – będą kłopoty, nie wlejesz – pozostaniesz w miejscu.
Istotą naszego jestestwa jest ŻYĆ ! A to oznacza konieczność stałego kontaktu z Bogiem. Odbywa się to poprzez modlitwę, która ma różne postawy i sposoby, ale najważniejsze jest w niej „słuchać” co teraz mówi, a czasem milczy, Bóg do Ciebie. Lecz jeśli pełni mocy i zasług stajemy przed Nim, to czego oczekujemy?
Jakże łatwo wpaść w pułapkę porównywania się z innymi i rozmawiać ze sobą, będąc przekonanym, że to modlitwa. Jak łatwo zagarnąć sobie chwałę należną tylko Chrystusowi. I wieść jałowe, pobożne życie…
Bóg przed stworzeniem świata, jak mówią mędrcy Starego Testamentu, stworzył najpierw alfabet hebrajski i zaczął posyłać Słowa. Jako pierwsze utworzył słowo ”teszuwa”. Osobiście bardzo je lubię i często sobie je przypominam na co dzień. To słowo oznacza powrót. Kochający człowieka Bóg utworzył je, aby droga do Niego była zawsze otwarta. Oznacza skruchę i żal za grzechy, pokutę i powrót przed Oblicze Pana. To słowo ma w sobie pewien dynamizm. Zawiera decyzję człowieka, aby zwrócić się do Pana i uznać swoją małość, dokładnie jak w scenie z Ewangelii celnik – pokorny, świadomy prawdy o sobie i tego, co robi w życiu. To on rzeczywiście rozmawia w modlitwie z Bogiem. A więc w pewnym sensie to od nas zależy, czy nasza modlitwa zostanie wysłuchana i czy doświadczymy „świętych obcowania”, czy modlitwa „wyda słuszny wyrok” – jak potwierdza prorok Syrach.

—————————————————————————————————-
lucyna-montusiewicz-01Lucyna Montusiewicz – żona Ryszarda, matka siedmiu synów i dwóch córek, psycholog i nauczyciel akademicki, przewodnik po Ziemi Świętej (www.egeria.lublin.pl) i Beskidach. PRACUJE z dorosłymi i małżeństwami starającymi się o potomstwo (www.macierzynstwoizycie.pl) oraz dziećmi specjalnej troski.

 

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w duszy modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web