Ustawa o in vitro. Zły dzień dla życia

26 czerwca 2015 16:07Komentowanie nie jest możliweViews: 47

Sejm_433Jaromir Kwiatkowski ●

Sejm, 261 głosami za przy 176 przeciwnych i 6 wstrzymujących się, przyjął w czwartek budzącą wiele emocji ustawę o in vitro. Poparły ją kluby PO, SLD, Ruchu Palikota i większość posłów niezrzeszonych. Przeciw był klub PiS i Zjednoczona Prawica. PSL był w tej sprawie podzielony niemal po połowie.

Sprawdziłem, jak głosowali posłowie z mojego regionu – Podkarpacia. W klubie PO znalazł się jeden człowiek sumienia – poseł Mieczysław Pluta, który zagłosował przeciw. Pozostali – Renata Butryn, Tomasz Kulesza, Marek Poręba, Marek Rząsa, Krystyna Skowrońska i Piotr Tomański – poparli projekt. Wszyscy podkarpaccy posłowie PiS i Zjednoczonej Prawicy głosowali przeciw, jedynie Mieczysław Golba nie wziął udziału w głosowaniu.

Podzielili się podkarpaccy posłowie PSL. Jan Bury i Dariusz Dziadzio byli za, Mieczysław Kasprzak – przeciw.

Cały klub SLD, w tym jedyny podkarpacki poseł Sojuszu, Tomasz Kamiński, poparł ustawę.

Posłanka Ruchu Palikota Małgorzata Marcinkiewicz nie wzięła udziału w głosowaniu, natomiast klub poparł ustawę.

W myśl ustawy, którą przygotował resort zdrowia i która została uchwalona jako projekt rządowy, z procedury in vitro będą mogły korzystać osoby w związkach małżeńskich oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym jedynie oświadczeniem. Ustawa dopuszcza zapłodnienie do sześciu komórek jajowych. Zezwala na dawstwo zarodków, zabrania zaś ich tworzenia w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie.

Ustawa zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju – grozić będzie za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

Posłowie odrzucili wszystkie poprawki i wnioski mniejszości, zmierzające m.in. do wprowadzenia możliwości stosowania in vitro wyłącznie przez małżeństwa, ograniczające liczbę zapładnianych komórek jajowych i wprowadzające przepisy karne za tworzenie zarodków poza organizmem kobiety.

 

KOMENTARZE

(…) Dziś niestety posłowie nie zdali sprawdzianu z moralności. Opowiedzieli się bowiem za prawem złym i nieetycznym, za prawem, które nie tylko nie wykluczy patologii z usług in vitro, ale przysporzy nowych problemów. Śmiało można powtórzyć za abp. Hoserem, że właśnie jesteśmy świadkami „klęski etyki w medycynie”. (…) I choć politycznie Platforma Obywatelska odtrąbi dziś sukces, co zresztą zrobiła już Ewa Kopacz, moralnie poniosła ona klęskę. Bo przegłosowana dzisiaj ustawa to „bomba z tykającym zapłonem”. Ona wpłynie – jak przekonuje abp Henryk Hoser – „nie tylko na instrumentalizację ludzkiego życia, ale także na trudną do przewidzenia zmianę ludzkiego genomu”. Jeśli wejdzie w życie, wybuchnie prędzej niż się spodziewamy. Tylko nie mówcie wtedy, że nikt przed skutkami złego i nieetycznego prawa nie ostrzegał.

- Małgorzata Terlikowska, Fronda.pl

Przyjęcie ustawy o in vitro sankcjonuje zabijanie nienarodzonych istnień ludzkich. Dla osób szanujących ludzkie życie przyjęcie przez Sejm rządowej ustawy o in vitro bardzo zła wiadomość. Regulacja ta m.in. wprowadza prawo, które pozwala na zabijanie ludzkich zarodków. To zły dzień dla życia. Ustawa zawiera szereg innych skandalicznych przepisów, m.in. pozwala na selekcję zarodków, ich mrożenie czy możliwość uzyskania statusu ojca każdemu mężczyźnie wskazanemu przez kobietę, umożliwia też in vitro dla osób homoseksualnych. Regulacja zawiera mnóstwo szczegółowych przepisów, które tylko pozornie chronią ludzki zarodek.

W rzeczywistości jest próbą wprowadzenia opinii publicznej w błąd. Po hasłami uregulowania sfery, która do tej pory nie była objęta żadnymi przepisami, wprowadza rozwiązania, które sankcjonują istniejący stan, w którym ludzki zarodek nie jest objęty żadną kontrolą. Co więcej, zarodek jest zdefiniowany jako zbiór komórek, co jest po prostu skandalem, do tego zaprzecza wiedzy naukowej.

Jestem zbulwersowany postawą posłów. Po ośmiu latach debat przyjęli legislacyjny bubel, który wywoła jeszcze więcej zła w sprawach związanych ze sztucznym zapłodnieniem. (…)

- Bogumił Łoziński, gosc.pl

(…) To, że za pomocą in vitro nie da się wyleczyć niepłodności, wiedzą wszyscy, ale większość lekarzy, właścicieli klinik, ministerstwo zdrowia, parlamentarzyści, którzy właśnie uchwalili ustawę o in vitro, powtarzają uparcie: in vitro jest sposobem leczenia bezpłodności. Więcej, premier Ewa Kopacz, tuż po sejmowym głosowaniu wygłosiła radosny komentarz, jaki jest to „wielki sukces polskiej wolności”. Nic bardziej obłudnego i zakłamanego. Wolność człowieka została pogwałcona. Polska, mimo unijnego nacisku, nie musiała przyjmować ustawy o in vitro, która traktuje człowieka w jego najwcześniejszej fazie rozwoju jako jakiś bliżej nieokreślony zestaw komórek, które można zamrozić, włożyć do termosu i odstawić na półkę w szpitalnej piwnicy. Polska wkroczyła w ciemną stronę świata, podążając za tzw. państwami nowoczesnymi, jak np. Anglia. (…)

Uchwalona przez polski parlament ustawa (…) umożliwi handel zarodkami, czyli ludźmi, jak kiedyś w epoce niewolnictwa. Pozwoli kobietom rodzić nie swoje genetycznie dzieci na zamówienie. Także parom homoseksualnym. Uderza w rodzinę i instytucję małżeństwa. Odrzuca niezbywalne prawo dziecka do posiadania własnych rodziców. Ustawa demoluje porządek moralny zbudowany  na prawie naturalnym, od wieków sankcjonowany przez chrześcijaństwo.

In vitro, a wcześniej tzw. ustawa przemocowa, która za pomocą „płci kulturowej” podważa płeć biologiczną, a zagrożenia dla rodziny dostrzega m.in. w tradycji i religii, wywraca dotychczasowy porządek prawny w państwie i tworzy olbrzymie zagrożenia, trudne dziś do ocenienia. To jest koniec naszej cywilizacji, po której przyjdzie inna, może jeszcze bardziej prymitywna, ale być może nieodrzucająca moralnego ładu, która jednak narodzenie dzieci pozostawi Bogu i naturze.

Na nic zdały się nawoływania polskich biskupów, by odrzucić projekty tych ustaw. Niestety szaleństwu eugeniki sprzyja dziś bożek postępu i nowoczesności. Na jego czele kroczą dziś wszelkiej maści lewacy nienawidzący siebie, innych ludzi, Polski i Kościoła, co nie przeszkadza im uważać się za katolików. Polski Kościół, jego hierarchia i katolicy świeccy, ponieśli wielką porażkę. Jeszcze za życia papież Jan Paweł II napominał, by odejść od metody in vitro. Ten dziś święty, rzadko mówiący o karze, o karaniu, w rozmowie z Wandą Półtawską powiedział: „Chyba Pan Bóg będzie musiał ukarać tę ludzkość, bo to woła o pomstę do nieba” (…).

- Wojciech Reszczyński, „Nasza Polska” (cyt. za wPolityce.pl)

 

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web