Na Wielki Czwartek. Szanujcie się, kapłani. A my, świeccy, szanujmy naszych kapłanów

17 kwietnia 2014 10:22Komentowanie nie jest możliweViews: 953

Jaromir Kwiatkowski ●

ksiądzW Wielki Czwartek obchodzimy m.in. pamiątkę ustanowienia przez Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy kapłaństwa służebnego. Z tej okazji w mojej parafii – pw. Matki Bożej Saletyńskiej w Rzeszowie – od lat kultywowany jest zwyczaj wręczania kapłanom kwiatów na początku Mszy Wieczerzy Pańskiej. Bardzo ten zwyczaj lubię; jest on wyrazem naszej miłości do “naszych” kapłanów, docenienia ich roli w naszym życiu. Wielki Czwartek jest najlepszą – lecz oby nie jedyną – okazją, by im to okazać.

Zwolennicy, a jest ich całkiem sporo, „kontaktowania się z Panem Bogiem bez pośredników” (czyt. kapłanów), zwolennicy zasady „Chrystus – tak, Kościół – nie” (tekst, w którym szerzej omawiam w Dzienniku Parafialnym to zjawisko, znajdziecie pod linkiem: http://dziennikparafialny.pl/2013/chrystus-tak-kosciol-nie/) zdają się nie zauważać, że w momencie, kiedy w naszej rzeczywistości zabraknie kapłanów, następstwa tego będą tragiczne: choćby takie, że nie będzie Eucharystii, nie będzie sakramentu pojednania, czyli nie będzie bodaj najważniejszych „instrumentów” służących zbawieniu, które zostawił nam Chrystus. Dobrze jest, gdy w parafii są zaangażowani, odpowiedzialni za Kościół świeccy, ale bez obecności kapłana nie są oni w stanie osiągnąć zbyt wiele. Np. mogą – u nas w parafii to robią – rozdzielać Ciało Chrystusa jako szafarze nadzwyczajni, ale żeby mieli co rozdawać, potrzebne jest Przeistoczenie chleba w Ciało Chrystusa - a tego już świeccy zrobić nie mogą. Puszczenie wodzy fantazji, jak wyglądałaby parafia bez kapłana, prowadzi do nieuchronnego wniosku, że jest on w naszym życiu niezbędny jak powietrze, którym oddychamy.

Mamy kapłanów, ale czy raz na zawsze?

Jan Maria Vianney, święty proboszcz z Ars, mówił:

„Zostawcie parafię na 20 lat bez księdza, a zagnieżdżą się w niej bestie”.

Tym większy szacunek mam do mieszkańców kołchozu Dalekie na Białorusi, gdzie w połowie lat 90. XX w. byłem dwukrotnie z pielgrzymką. Przez kilkadziesiąt lat po wojnie byli oni pozbawieni księdza. Przez ten czas próbowali nie dopuścić do tego, by w tym kołchozie „zagnieździły się bestie”. Zbierali się sami w kościele, który nie pozwolili przerobić na muzeum ateizmu czy skład zboża; modlili się. Nie było łatwo i nie do końca się udało. Kilka lat przed naszym przyjazdem parafię objął polski ksiądz, saletyn. Mieszkańcy od razu otoczyli go wielkim szacunkiem, wydawało się, że będą go nosić na przysłowiowych rękach. Dlatego, że zdawali sobie sprawę, kogo i czego przez ten długi czas byli pozbawieni.

To sytuacja, wydawałoby się, niemożliwa w Polsce. Czy na pewno? W 2011 r., podczas Międzynarodowego Saletyńskiego Spotkania Młodych w Dębowcu k. Jasła, w czwartek, czyli w „dniu kapłańskim”, swoje świadectwo dawał aktor Adam Woronowicz, odtwórca roli ks. Jerzego w filmie „Popiełuszko. Wolność jest w nas”. Jego wystąpienie było właściwie żarliwym apelem do zebranych, by szanowali swoich kapłanów, bo inaczej kiedyś może zdarzyć się tak, że ich zabraknie. Spojrzeliśmy wtedy po sobie: o czym on mówi? Przecież w Polsce, a już na pewno na Podkarpaciu, to jest niemożliwe! Gdy zaczęła się seria pytań do Woronowicza, jego głos wsparła siostra zakonna z zachodniej Polski, która powiedziała, że tam kapłanów już zaczyna pomału brakować. To była przestroga, że nic nie jest nam dane raz na zawsze i że o pewne rzeczywistości trzeba walczyć.  Dlatego przyłączam się do apelu znanego aktora: szanujmy naszych kapłanów!!! Reagujmy, gdy na nich plują różni troglodyci. Protestujmy, gdy w naszej obecności ktoś próbuje innym wciskać ciemnotę, że duchowieństwo składa się z samych pedofili i karierowiczów goniących za zaszczytami i kasą.

Kapłani, miejcie odwagę stawać w prawdzie

Ale, Drodzy Kapłani – i to jest druga strona medalu – szanujcie samych siebie. Szanujcie Wasze powołanie, bo wezwał Was przecież sam Chrystus. Nie pozwólcie na to, by świat to Wasze powołanie zniszczył. Walczcie o nie, gdy przyjdą trudności. 

Nie musicie być naszymi kumplami, choć byłoby miło, gdybyśmy się mogli z Wami – tak jak ze świeckimi – przyjaźnić, pamiętając, że nie to jest istotą naszych wzajemnych relacji. Nie musicie  być specjalistami od budownictwa, samochodów, komputerów, funduszy unijnych itd. – choć i to w Waszej pracy się czasami przydaje. Nade wszystko bądźcie – jak to powiedział Benedykt XVI podczas pielgrzymki do Polski w 2006 r. –

„specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem”.

Tego od Was oczekujemy, ba! tego mamy prawo i obowiązek od Was oczekiwać. Umiejcie się zatrzymać, niech w Waszym życiu modlitwa idzie przed działaniem, bo gdy proporcje  między nimi są zaburzone, zaczynają się Wasze kłopoty, które pośrednio dotyczą również nas.

Oczywiście, wiem, że Kościół Chrystusowy jest świętym Kościołem grzesznych ludzi i że Wy – tak samo jak i my – nie jesteście wolni od grzechu i słabości. Kiedy jednak Wasza słabość stanie się „tajemnicą publiczną”, jak to się zdarzało w przeszłości w sprawach lustracyjnych czy w odniesieniu do sfery cielesnej bądź problemów z alkoholem – miejcie odwagę stanąć w prawdzie. Naprawdę to zrozumiemy. A pójście w zaparte najczęściej przyczynia się do jeszcze większego publicznego zgorszenia.

Będziemy się za Was modlić

My ze swej strony obiecujemy, że postaramy się nie zaniedbywać modlitwy w Waszej intencji. Wiemy, że jest Wam ona bardzo potrzebna. Postaramy się otoczyć Was miłością i szacunkiem, czynić wysiłki, byście nie odczuwali osamotnienia – ono jest również źródłem wielu problemów.

To wszystko – a pewnie jeszcze więcej - chciałbym Wam powiedzieć właśnie w Wielki Czwartek – najbardziej „kapłański” z „kapłańskich dni”. Niech Wam Bóg błogośławi!!!

Na zdjęciu: Trudno sobie wyobrazić nasz świat bez kapłanów sprawujących sakramenty. Zdjęcie zrobione w czasie pogrzebu Jana Pawła II w kwietniu 2005 r. na Circo Massimo w Rzymie.

Fot. Tadeusz Poźniak 

 

 

 

 

 

 

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web