Chrystus przychodzi w konkretnym czasie naszego życia! Refleksja na Boże Narodzenie

21 grudnia 2022 06:00Komentowanie nie jest możliweViews: 50

Zdjęcie: Natalia Klocek, © by Dziennik Parafialny

dk. Mikołaj Czurczak

Pan wzywa każdego z nas, byśmy powstali z naszych magicznych złudzeń, codziennych zmartwień, problemów i podążyli za pasterzami do Betlejem.

Cała historia naszego życia zamknięta jest w jakimś czasie. Jest czas bycia dzieckiem, jest czas chodzenia do szkoły, studiowania, czas pracy, czas emerytury. W początkowym z tym okresów człowiek zależy od rodziców, nauczycieli, z czasem się usamodzielnia, wykorzystując nabytą wiedzę i umiejętności. Kiedy dorasta, zaczyna poszukiwać czegoś więcej. Szuka kierunku studiów, by mógł się rozwijać, następnie wymarzonej pracy, w której będzie się realizował. Również dorastając i stając się samodzielnym człowiekiem, znajduje męża lub żonę, w końcu pojawiają się dzieci i całe to życie w jakiś sposób się uzupełnia, zatacza krąg.

Mogą pojawiać się komentarze: „Muszę iść do pracy, aby mieć środki na utrzymanie rodziny, muszę zadbać, by dziecko nie było głodne”. „Idę do szkoły, aby mieć wiedzę”. Można powiedzieć: cały czas żyję w jakimś niepokoju. W tym wszystkim każdego roku przychodzi czas Świąt Narodzenia Pańskiego. Czy ja, wychowany w kulturze chrześcijańskiej, potrafię pozwolić wejść Synowi Bożemu w moje życie?

Historie przedstawione powyżej nie dotyczą wyłącznie ludzi obecnych czasów. Tak żyła ludzkość od początku świata, to samo działo się w historii Izraela. Naród wybrany znajdował się w niewoli egipskiej, babilońskiej, ale nie działo się to samo z siebie. Bóg Jahwe chciał w ten sposób przypomnieć im o sobie, aby znów zwrócili się do Niego, do tego, który jest Światłem.

W końcu Bóg, dla dobra każdego człowieka, pragnie zamieszkać pośród swojego ludu. Wchodzi w historię świata nie tak, jakby się wielu spodziewało, łamiąc prawa natury, ale jako człowiek rodzi się z młodej dziewczynki z Nazaretu. Pierwszymi, którzy Go uznają i oddają Mu pokłon, nie są królowie, uczeni, przywódcy, lecz zwykli pasterze, którzy w tym czasie podejmują swoją pracę. Ewangelista Łukasz podaje: „Wtem stanął przed nimi Anioł Pański i światłość ich oświeciła” (Łk 2,9). Ogień i światło to znaki ukazujące Bożą obecność. W tej szarej rzeczywistości życia pasterzy ukazuje się im nowa rzeczywistość. Po czym prędko udają się oni oddać Panu Chwałę.

To również jest zachęta dla nas na tegoroczne obchody pamiątki wcielenia Syna Bożego, który przychodzi do nas i objawia się nam każdego dnia. Pierwszą rzeczą, abyśmy Go potrafili rozpoznać, jest przebudzenie się. Pan wzywa każdego z nas, byśmy powstali z naszych magicznych złudzeń, codziennych zmartwień, problemów i podążali za pasterzami do Betlejem. Byśmy przychodzącego do nas Jezusa potrafili rozpoznać w człowieku, który potrzebuje pomocy, w czyjejś decyzji, która nam nie odpowiada, w pokornym przyjęciu czyjejś uwagi. W ten sposób z mojego życia będzie wychodziło moje „ja”, a zajaśnieje tam Chrystus.

Wszystkim Czytelnikom Dziennika Parafialnego w imieniu swoim oraz administratorów serwisu – życzę Wesołych Świąt Narodzenia Pańskiego. By Mesjasz – Książę Pokoju sprawił, aby pokój wychodzący z naszych serc rozprzestrzeniał się wśród naszych bliskich oraz na całym świecie. ▪

———————————
dk. Mikołaj Czurczak
– diakon diecezji rzeszowskiej. Student VI roku WSD w Rzeszowie.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web