„Arka Noego odnaleziona” – recenzja książki

8 lipca 2022 12:22Komentowanie nie jest możliweViews: 58

''Arka Noego odnaleziona'' - okładkaArka Noego została odnaleziona na Górze Ararat! To epokowe odkrycie potwierdziło słowa zawarte w Księdze Rodzaju: „Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Ararat”. Istniało wiele przekazów mówiących o znajdywaniu w tych okolicach drewna i innych artefaktów, ale dopiero międzynarodowe ekspedycje organizowane w XXI wieku dostarczyły twardych dowodów.

W mediach ten temat jest niezauważalny. Zastanawiające jest też milczenie Watykanu. W Polsce natomiast została wydana książka pt.: „Arka Noego odnaleziona” autorstwa ks. Romana Piwowarczyka, którą polecam jako źródło wiedzy o Potopie, Arce i wielu zaskakujących informacji. Z pewnością czytelnik będzie zachwycony sporą ilością kolorowych zdjęć i ilustracji. Tak pięknie zredagowaną pozycję przygotowało Wydawnictwo Fronda.

Potop – faktyczne wydarzenie czy metafora

W naszych zateizowanych czasach jakiekolwiek informacje potwierdzające wydarzenia biblijne są mocno podejrzane i wątpliwe. Natychmiast odzywa się chór sceptycznie nastawionych naukowców, komentatorów i publicystów. Otóż pojawiają się twierdzenia, że ogólnoświatowej powodzi o bezprecedensowej skale nie było, co najwyżej mógł wystąpić jakiś tropikalny cyklon o większym zasięgu. Takim tezom przeczy wiele badań, wykopalisk, analiz pism i obrazów z kręgów różnych starożytnych kultur. W rozdziale pierwszym omawianej książki pt.: „Czy biblijny Potop był wydarzeniem realnym?” autor ks. Roman Piwowarczyk przytacza wiele argumentów świadczących o prawdziwości kataklizmu jakim był biblijny Potop. Jego ślady w formie pisemnej zachowały się w 72 językach w liczbie około 80 tysięcy. W każdej kulturze można odnaleźć jakiś przekaz dotyczący globalnej powodzi – w Mezopotamii, u Aborygenów, Hindusów, w Meksyku, Syrii, u rdzennych Amerykanów, w Peru, Polinezji, Mikronezji itd. Sumerzy datowali czas na „przed Potopem” i „po Potopie”, tak jak my dzisiaj „przed Chrystusem” i „po Chrystusie”. Oprócz wiedzy z Biblii informację o powodzi autor czerpie ze źródeł pozabiblijnych: dzieła Józefa Flawiusza, Berossosa, eposu o Gilgameszu, Księgi Pszczoły, Księgi Jubileuszów. Poza tym badania archeologów odkryły liczne zatopione budowle, jeziora, cmentarzyska zwierząt, które zginęły „nagle”. W wielu miejscach w górach spotyka się muszle czy skamieniałe zwierzęta morskie np. w Himalajach czy Górach Świętokrzyskich. Na Antarktydzie znaleziono nawet skamieniałe pnie drzew, co zdaniem naukowców świadczyć może o globalnym potopie.

Noe, Arka, Potop

Dalsze rozdziały książki to historia ludzkości przed Potopem, po Potopie. Ksiądz Piwowarczyk zebrał najistotniejsze informacje z licznych źródeł. Przejmujący jest opis Arki jaki odnajdujemy w książce bł Katarzyny Emmerich „Żywot i bolesna męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Jego Matki”. Autor książki dodał tutaj bardzo ważną uwagę; zauważył, że cytowany opis jest dostępny tylko w wydawnictwie drukowanym tego dzieła, natomiast w wersji elektronicznej cytowanego fragmentu brak, został usunięty. „Kto to uczynił i dlaczego?” – zadaje pytanie ksiądz Roman. Mnie zainteresowała szczególnie historia pochodzenia poszczególnych narodów od potomków Noego. Dużo miejsca jest poświęcone narodowi Polskiemu i Polakom. Autor powołuje się na roczniki Jana Długosza, kronikę Prokosza oraz Macieja Stryjkowskiego. Przeczytacie o Sarmacji Europejskiej i innych historycznych doniesieniach (Klaudiusz Ptolemeusz, geograf, w II w n.e. stworzył mapę z zaznaczonymi żyjącymi ludami, na której pojawia się Sarmacja). Intrygująca jest ciekawostka: w Warszawie na kolumnie Zygmunta III Wazy jest umieszczona mosiężna tablica, na której jest napisane w języku łacińskim, że król Zygmunt III Waza jest 44. władcą Polski. Licząc od Mieszka I to ten król jest 38. Brakuje 6 władców. Gdzie ich znaleźć? Kolejna ciekawostka: na Jasnej Górze w klasztorze ojców Paulinów znajduje się obraz zatytułowany „Jasnogórski poczet władców Polski”. Jako pierwszego podaje się Lecha I.

O autorze

ks roman kielichKsiądz Roman Piwowarczyk jest kompetentną osobą, aby móc rzetelnie przedstawić temat zawarty w książce. Ten kapłan, doktor filozofii, autor książek i artykułów naukowych od lat jest zainteresowany historią Noego, Arki i potopu. Jest organizatorem czterech konferencji w Polsce z udziałem światowych ekspertów z tej dziedziny i uczestników wypraw do Arki na Ararat. Był prelegentem na 5. Międzynarodowym Sympozjum na temat Arki Noego w Turcji w Agri w 2019 roku. Ksiądz Piwowarczyk we wprowadzeniu wyjaśnia jak to się stało, że ten temat tak bardzo go poruszył. Gdy przygotowywał się do Mszy natrafił na fragment Ewangelii świętego Łukasza: ”Jezus powiedział do swoich uczniów: jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich”. Te słowa na tyle intensywnie w nim pracowały, że poświecił się w poszukiwaniu wiedzy nad tym nadprzyrodzonym wydarzeniem. Efektem jego działań jest książka „Arka Noego odnaleziona”. Autor korzystał z wielu źródeł, opierał się na opiniach najwybitniejszych ekspertów w tej dziedzinie.

Odnalezienie Arki w XXI wieku

Arka skrywała tajemnice przez tyle wieków. Zastanawiające jest, że w naszych czasach, na naszych oczach odbywa się to wielkie odkrycie. Maciej Bodasiński, który napisał słowo wstępu do książki zadaje czytelnikowi pytanie: „Co Pan Bóg chce powiedzieć światu przez fakt, że właśnie teraz, niedawno, bo w czasie 2006 do 2012 roku, została odnaleziona doskonale zachowana, ukryta w skałach i zatopiona w lodzie na górze Ararat – najprawdopodobniej Arka Noego?”. Przed Potopem ludzkość zatraciła się w grzechu i odwróciła od Stwórcy. Powódź kilka tysięcy lat temu była Apokalipsą dla wszystkich ludzi, zwierząt i roślin oprócz garstki wybranych. Bóg umożliwił ocalenie i odrodzenie populacji poprzez zbudowanie przedmiotu ratunku. Można pokusić się na odczytanie sensu wykonania Arki jako symbolu ocalenia. Dzisiaj kondycja duchowa ludzkości jest równie jeśli nie w bardziej opłakanym stanie. Zewsząd dostajemy wiele „mocnych wskazówek” o nadchodzącej ostatecznej Apokalipsie. Lech Dokowicz, który również napisał wstęp do książki zadaje czytelnikowi prowokujące pytanie: „A gdyby okazało się prawdą, że wielość i różnorodność tych znaków, które dzieją się na naszych oczach, nie jest przypadkowa i że człowiek nieuchronnie zbliża się do pewnego kresu?”. Co może być teraz naszym ocaleniem? Ocaleniem duszy przed wiecznym potępieniem?

Polecam wszystkim tę książkę, która zabiera nas w niezwykłą podróż po historii ziem rzek Tygrys i Eufrat, Polski, świata, i oczywiście Arki i Potopu. Rozpoczyna się ona pięknym poematem Jana Kochanowskiego „Pieśń o Potopie” z XVI wieku co potwierdza, że obraz unicestwienia całej ludzkości poruszał i porusza wyobraźnię. Dla tych, którzy zainteresowali się odnalezieniem Arki na ostatniej stronie znajduje się pocieszająca informacja, że już wkrótce na Ararat rusza kolejna ekspedycja, a co za tym idzie więcej tajemnic będzie odkrytych. Książkę czyta się bardzo dobrze, napisana jest dużą czcionką, wytłuszczone są fragmenty, na które autor szczególnie zwraca uwagę. Znajduje się w niej mnóstwo zdjęć, rycin i ilustracji. Zawarta jest obszerna bibliografia.

Doskonałym uzupełnieniem książki jest film zrealizowany przez grupę z Hongkongu Noah’s Ark Ministries International (NAMI) „The days of Noah. Apocalypse”, który zdobył w Los Angeles prestiżową nagrodę jako najlepszy film dokumentalny. Można go obejrzeć na kanale Ku Bogu w serwisie youtube pod hasłem „Czasy Noego  Apokalipsa. Historia odkrycia Arki Noego”. Do tej pory ma prawie pół miliona wyświetleń. W zakładce książki znajduje się kod QR, który odsyła do reportażu.


Dorota Smosarska

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web