XVIII niedziela zwykła (C), 31 VII 2016 – komentarz do Ewangelii

28 lipca 2016 16:06Komentowanie nie jest możliweViews: 193

Autonomia rzeczy ziemskich
● Rozważa: Paweł Pomianek ●

Osiemnasta niedziela zwykła, rok C (31 lipca 2016)
Czytania: Koh 1,2; 2,21-23; Kol 3,1-5.9-11
Ewangelia: Łk 12,13-21 ●

Piękna i mimo swojej zwięzłości szalenie głęboka jest przypowieść z dzisiejszej Ewangelii. Bo jak wielu z nas – przytłoczonych walką o lepszy byt w codzienności – zapomina o perspektywie wiecznej, o konieczności stałej gotowości na spotkanie z Panem.

Właściwie to pewnie nawet nie będzie ryzykownym stwierdzenie, że niemal w przypadku każdego z nas taka pokusa zepchnięcia spraw wiary przez sprawy doczesne częściej lub rzadziej się pojawia. Nawiązując do Listu do Rzymian św. Pawła, można by powiedzieć, że w każdym z nas występuje swego rodzaju walka między tym, co duchowe, a tym, co cielesne – pomiędzy potrzebą skupienia na Bogu i duszy, a pokusą zbytniego poświęcania się temu, co doczesne.

I to jest pierwsza rzecz, na którą dzisiejsza Ewangelia (a właściwie cały zestaw czytań) zwraca uwagę. Jezus pokazuje marność perspektywy planowania tego, co doczesne, gdy nie ma w tym wszystkim ukierunkowania na wieczność. „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem. Ale też nie potępia Jezus bogacenia się. Wyraźnie wskazane są tutaj bowiem dwa problemy owego bogacza: 1. chytrość (gromadzi skarby dla siebie), 2. duchowa pustka (nie jest bogaty przed Bogiem).

Potrzeba nam szukać balansu między tym, co ziemskie, a tym co duchowe. Tutaj warto dodać, że nam, ludziom świeckim, grozi i pokusa popadnięcia w drugą skrajność. Nam, odpowiedzialnym za swoje rodziny, nie wolno bowiem skupić się li tylko na sprawach duchowych, np. na jakimś rodzaju działalności na rzecz Kościoła, gdybyśmy mieli w ten sposób położyć wychowanie dzieci, gdyby miała ucierpieć nasza rodzina. Zresztą – co nie wydaje się nieistotne – dbanie o finanse swojej rodziny, swoich dzieci nie jest już owym nagannym gromadzeniem skarbów dla siebie, bo dobra zdobywamy przede wszystkim dla innych – dla najbliższych.

Jest jeszcze drugie przesłanie w tej Ewangelii, zdające się wynikać z pierwszego fragmentu perykopy, w którym ktoś z tłumu prosi Jezusa, by Ten załatwił mu, aby ktoś tam z jego rodziny podzielił się z nim spadkiem. Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?». Jak to?! – moglibyśmy zakrzyknąć. – Mienisz się wszak Bogiem! To mało by być sędzią?! A właśnie Jezus, będąc Bogiem, nie czyni siebie rozjemcą w tej sprawie. Czego nas to uczy? Sobór Watykański II nazwał tę rzeczywistość pięknie autonomią rzeczy ziemskich. Istnieją rzeczy, w których nie powinniśmy, ba! z którymi wręcz nie wypada zwracać się do Pana. Przypomina nam o tym drugie przykazanie Dekalogu, które w bardziej przejrzystym tłumaczeniu brzmieć powinno „Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego do czczych rzeczy”. Ta ewangeliczna prośba o to, by Jezus posędziował w rodzinnym sporze, jest właśnie jaskrawym przykładem takiego wzywania do rzeczy czczej.

We fragmencie tym mamy również i odpowiedź, dlaczego Kościół nie angażuje się nigdy w sposób absolutny po stronie jednego konkretnego systemu politycznego czy gospodarczego. Bo istnieją na ziemi rzeczy, które można rozwiązywać na różne sposoby, które nie są czarno-białe, w których nie istnieje wyłącznie jedno dobre rozwiązanie, które – tutaj mamy chyba clue całej tej sprawy – nie są kwestią wyboru między dobrem a złem. I tę drugą ważną sprawę, którą porusza dzisiejsze słowo, też warto mieć na uwadze.

————–
Paweł Pomianek – świecki teolog, publicysta, filolog polski, redaktor i korektor tekstów, autor blogu z poradami dotyczącymi poprawnego używania języka polskiego JezykoweDylematy.pl. Stale publikuje w Dzienniku Parafialnym. Mąż Anny, tato siedmioletniej Juleczki, czteroletniego Piotrusia i dwuletniego Dominika.


Słowa Ewangelii wg św. Łukasza

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem».
Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?»
Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia».
I opowiedział im przypowieść:
«Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”.
Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”
Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web