Wokalista zespołu Kolędanova: Kolędy to Boże Narodzenie, kolędy to rodzina

10 stycznia 2016 10:44Komentowanie nie jest możliweViews: 114

P1450272-Resizer-800Z Maciejem Ściborem, wokalistą grup Kolędanova i Deus Meus, rozmawia Jaromir Kwiatkowski

Co takiego szczególnego jest w kolędach, że je tak lubimy; zwłaszcza te polskie?

Lubimy kolędy, bo nam się dobrze kojarzą. Święta Bożego Narodzenia to przecież święta rodzinne. Nie znam osoby, której serce by się nie poruszyło na myśl o tych świętach; w większości przypadków są to radosne poruszenia, choć bywają i smutne historie. Kolędy to Boże Narodzenie i rodzina – ja mam takie skojarzenia. Mix tych wszystkich sytuacji – podróż do domu, Wigilia, spotkanie z najbliższymi – bardzo nas jednoczy. A nad tym wszystkim jest radosna nowina o tym, że Chrystus się rodzi. I refleksja, co to dla każdego z nas oznacza. Czasami – takie mam wrażenie – Chrystus rodzi się każdego roku na nowo. Poza tym kolędy to także piękne melodie i bogate teologicznie teksty.

Wydawać by się mogło, że kolędy to materiał tak znany i “ograny”, iż muzycznie nie da się tu nic wymyślić. I wciąż okazuje się, że to nieprawda. Słuchałem wielu zespołów wykonujących kolędy, dziś miałem okazję posłuchać Waszych opracowań – i za każdym razem zadziwia mnie, ile muzycznych treści można wydobyć z tych niby znanych kompozycji. Wasze aranżacje mieniły się różnymi kolorami – były elementy gospel, samby, bossa novy, a wszystko podane bardzo prosto i czytelnie.

Jestem zwolennikiem tego, by mocno wsłuchiwać się w swoje serce, w to, co nam “w duszy gra” i żeby oddawać prawdę poprzez nasze serce. Taka stylistyka kolęd, która pojawiła się na koncercie, została wcześniej “przefiltrowana” przez nas, przez to, czego słuchamy, jaka muzyka “gra nam w duszy”. Owszem, warto zachować tradycję i nie “przekombinować”, aby nie zginęło to, co jest istotą kolęd, ich treścią. Ale z drugiej strony uważam, że w muzyce powinna być widoczna wolność emocjonalna, wolność duchowa, prawda. Nie trzeba się tego bać. Mało tego, trzeba po prostu pozwolić działać Duchowi Świętemu. Wierzę w to głęboko, że to On nas natchnął. Oby każdy nasz dźwięk był natchniony przez Ducha Świętego.

Twoje najbardziej ulubione kolędy to…

Na pewno “Cicha noc”. Dla mnie to kolęda bardzo jednocząca cały świat, bo jest ona znana na całym świecie. Gdy ją śpiewam, zawsze odczuwam potrzebę powiedzenia, żebyśmy się przy niej zjednoczyli. Druga kolęda, która zawsze mnie dotyka, to “Mizerna cicha”, mówiąca o miejscu bardzo ubogim, zwykłym, niedoskonałym i o tym, że właśnie tam pojawia się Światłość, Moc, Bóg.

Część członków Waszego zespołu jest znana z jednej z najbardziej znanych grup chrześcijańskich w Polsce – Deus Meus. Od 6 lat w okresie Bożego Narodzenia przemierzacie Polskę z kolędami. Jak doszło do realizacji tego projektu?

Trzy osoby z naszego składu są członkami Deus Meus – gitarzysta Michał Starkiewicz, perkusista Tomek Hryciuk i ja. Z Jackiem Skrzypczakiem i Pawłem Grzesiukiem znamy się z innych projektów muzycznych. Z Michałem, który jest głównym pomysłodawcą powstania zespołu Kolędanova, przyjaźnię się od wielu lat. Kiedyś, wracając po koncercie Deus Meus, zaczęliśmy rozmawiać, że może warto by było jeszcze coś zrobić. Przyszedł nam “apetyt” na granie kolęd. Zaczęliśmy szukać muzyków, z którymi byśmy się dobrze czuli i którzy byliby z nami blisko także duchowo. W Deus Meus było ziarno, początek, a później projekt poszedł już swoją drogą.

Stali uczestnicy koncertów Jednego Serca Jednego Ducha w Boże Ciało w Rzeszowie kojarzą Cię również z tego, że kilkakrotnie wystąpiłeś na tym bodaj największym cyklicznym koncercie uwielbieniowym na świecie. Czym jest dla Ciebie JSJD?

Przyznam, że jakoś nigdy nie przepadałem za Uroczystością Bożego Ciała; kojarzyła mi się ona z czymś smutnym i pompatycznym. Mam trochę inny “przelot” na rzeczy duchowe. Jadąc pierwszy raz do Rzeszowa, kompletnie nie wiedziałem, w jaką przestrzeń jadę, z kim tu się spotkam. Od samego początku widziałem tu wielkiego ducha, Bożą obecność. Ten koncert tworzy wiele osób, i nie mówię tu tylko o występujących, ale także o osobach, które ten koncert przygotowują, akustykach, członkach ekip telewizyjnych, o wielu tysiącach osób, które się gromadzą. Ci wszyscy ludzie naraz zatrzymują się w wielkim uwielbieniu. Wiele osób pyta mnie, co to jest ten koncert Jednego Serca Jednego Ducha. Trudno znaleźć słowa, którymi można by było go opisać. Przyjedźcie i zobaczcie. Bądźcie z nami. To wielka wspólnota, wielkie dzieło, wielka modlitwa. P1450270-Resizer-800P1450283-Resizer-800P1450271-Resizer-800P1450273-Resizer-800

Zespół Kolędanova wystąpił z koncertem kolęd w sobotę, 9 stycznia, w kościele św. Stanisława Biskupa w Boguchwale k. Rzeszowa w składzie: wokalista Maciej Ścibor, gitarzysta Michał Starkiewicz, basista Paweł Grzesiuk, perkusista Tomasz Hryciuk i saksofonista Jacek Skrzypczak. 
Tradycję styczniowego kolędowania ze znanymi wykonawcami w kościele w Boguchwale wprowadził ks. proboszcz Mariusz Mik, jeden z głównych organizatorów koncertu Jednego Serca Jednego Ducha w Rzeszowie. W poprzednich latach kolędowali już Skaldowie, grupa New Life M i Zespół W Składzie (jego liderem jest Robert Drężek, gitarzysta grup 2Tm 2, 3 i Luxtorpeda).

Fot. Renata Kwiatkowska

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web