Kimże będzie to dziecię? – komentarz do Ewangelii

21 czerwca 2013 10:11Komentowanie nie jest możliweViews: 356

Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela (24 czerwca 2013)
Ewangelia: Łk 1,57-66.80

Rozważa: ks. Julian Wybraniec ▼

Pojawienie się dziecka w rodzinie wskazuje na dwie sprawy. Po pierwsze, jest to największy przywilej pary małżeńskiej. Jest to coś, za co trzeba dziękować Bogu. Po drugie, jest to wielka odpowiedzialność rodziców, ponieważ dziecko posiada w sobie nieograniczone możliwości rozwoju

W Palestynie narodziny chłopca były okazją do wielkiej radości. Gdy zbliżał się czas narodzin, przyjaciele i muzykanci zbierali się wokół domu. Po ogłoszeniu narodzin chłopca rozlegała się muzyka, głośno śpiewano pieśni, składano życzenia i radowano się. Jeżeli narodziła się dziewczynka, muzykanci w ciszy i niemal ze wstydem rozchodzili się do domów! Istniało powiedzenie: „Narodziny chłopca wywołują powszechną radość, zaś narodziny dziewczynki wywołują powszechny smutek”. Tak więc w domu Elżbiety była podwójna radość. W końcu miała dziecko, a tym dzieckiem był syn.

W ósmym dniu po narodzeniu chłopiec został obrzezany i otrzymał swoje imię. Imiona nadawane w Izraelu miały swoje znaczenie. Czasem określały one sytuację towarzyszącą narodzeniu, jak w przypadku Ezawa i Jakuba, a czasem były określeniem dziecka. Czasem dziecko otrzymywało imię swego rodzica. Często imiona wyrażały radość rodziców. Czasem imię było wyrazem wiary rodziców.

Ku zdziwieniu sąsiadów Elżbieta powiedziała, że jej syn ma nazywać się Jan; również i Zachariasz wyraził to samo pragnienie. Jan to skrócona forma imienia, które znaczy dar Jahwe lub Bóg jest łaskawy.

Sąsiedzi i wszyscy słyszący o tym zadawali sobie pytanie: „Kim będzie to dziecko?”. W każdym dziecku tkwią nieograniczone możliwości. Istnieje opowiadanie o pewnym nauczycielu łaciny, który przed rozpoczęciem nauczania zawsze nisko kłaniał się swoim uczniom. Zapytany, dlaczego tak robi, odpowiedział: „Ponieważ nigdy się nie wie, kim może stać się któryś z tych chłopców”. Pojawienie się dziecka w rodzinie wskazuje na dwie sprawy. Po pierwsze, jest to największy przywilej pary małżeńskiej. Jest to coś, za co trzeba dziękować Bogu. Po drugie, jest to wielka odpowiedzialność rodziców, ponieważ dziecko posiada w sobie nieograniczone możliwości rozwoju i od rodziców oraz od nauczycieli zależy, w jakim stopniu możliwości te zostaną wykorzystane.

Jan Chrzciciel jest i dla nas wielkim darem i błogosławieństwem. Jako prorok poprzedzający Mesjasza zadawał wiele trudnych i niewygodnych pytań. I nam chce je zadać. Jaka jest nasza wiara? Czy w codzienności tą wiarą konsekwentnie żyjemy? A może uwikłaliśmy się w jakieś zależności, wpadliśmy w uzależnienia, poszliśmy z duchem czasu, pozwoliliśmy się zniewolić różnym modnym trendom? Co się stało z naszą pierwotną gorliwością? Może przełączyliśmy nasze chrześcijaństwo na „program oszczędnościowy”, a niegdysiejszy płomień wiary stał się z czasem malutkim płomyczkiem? Może bardziej krążymy wokół siebie i swoich codziennych trosk niż wokół spraw Bożych?

Jan, wskazując na Jezusa, powiedział: „On ma wzrastać, a ja się umniejszać”. Te słowa wskazują nam drogę, którą także i dzisiaj trzeba i można iść. Niech zatem wzrasta w nas Chrystus!

————–
ks. Julian Wybraniec – w maju br. przyjął święcenia kapłańskie. Obecnie jest wikariuszem w parafii pw. św. Brata Alberta w Kolbuszowej. Jego pasją jest liturgia oraz muzyka organowa w teorii i praktyce.




————–
Tekst Ewangelii (Łk 1,57-66.80)

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga. I padł strach na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: Kimże będzie to dziecię? Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web