Oto nasi bohaterowie!

15 sierpnia 2012 08:00Komentowanie nie jest możliweViews: 172

Autor recenzji: Tomasz Powyszyński ▼

Bohaterowie świętej wojny to pięć opowieści o pięciu wybitnych postaciach, zasłużonych w walkach cywilizacji zachodniej ze światem islamskim. Jak wiele im zawdzięczamy, dowiemy się z książki. A niewątpliwie jest za co im dziękować.

Książki historyczne często kojarzą nam się z mało ciekawymi wywodami na temat zdarzeń przeszłości oraz z setkami nazwisk i dat, z których po przeczytaniu nie zapamiętamy nic a nic. Z tego też powodu mówi się o dobrych pisarzach książek historycznych, że ich dzieła czyta się jak powieści beletrystyczne. Dobrzy badacze historii tworzą swoje książki w taki sposób, że czytając je, jest się ciekawym, co będzie dalej, jak skończy się ta fascynująca historia, którą się właśnie poznaje, a która nie pozwala oderwać się od pierwszej do ostatniej strony.

Historia jak beletrystyka

Książka Marka Balona Bohaterowie świętej wojny do takich zdecydowanie należy. Zachwyca już strona wizualna. Jest to bardzo ładnie wydana pozycja (choć papier mógłby być przyjemniejszy w dotyku – tego, którego użyto, wyjątkowo nie lubię), z prostymi, ale sugestywnymi rysunkami, które uprzyjemniają lekturę. To, co jest najważniejsze, to jednak treść. Bohaterowie świętej wojny to pięć opowieści o pięciu wybitnych postaciach, zasłużonych w walkach cywilizacji zachodniej ze światem islamskim. Jak wiele im zawdzięczamy, dowiemy się z książki. A niewątpliwie jest im za co dziękować.

Oprócz charakterów oraz czynów największych rycerzy w dziejach Europy, których na bohaterów swej książki wybrał autor, czytelnik poznaje np. początkowe dzieje rekonkwisty, czyli odpierania Maurów z Półwyspu Iberyjskiego. Sławę niepokonanego obrońcy wiary chrześcijańskiej zyskał wtedy Cyd Waleczny. Krocząc za Rajmundem IV z Tuluzy, głównym przywódcą pierwszej krucjaty, i podziwiając jego niezwykły zmysł dowódczy, odkrywamy kontekst wypraw krzyżowych. Z kolei Jean de la Valette, od nazwiska którego pochodzi nazwa stolicy Malty, wzbudza ogromny podziw swoim męstwem i odwagą, a także niezwykłą siłą, będącą jego atrybutem również w późnych latach starości. To m.in. dzięki niemu Zakon Szpitalników, którego był wielkim mistrzem, wywoływał wśród muzułmanów paniczny, zabobonny wręcz strach. Historia tego zakonu jest naprawdę fascynująca i warto ją poznać bliżej.

To tylko kilka przykładów tego, co znajdziemy w książce. Każda z postaci prędzej czy później wzbudzi w nas sympatię, tak jak budzą ją pozytywne postaci z powieści – i będziemy jej szczerze kibicować w trakcie czytania. Kiedy uświadomimy sobie jednak, że to nie tylko pięknie opisane zwycięstwa kilku rycerzy, ale że to wszystko rzeczywiście się działo i miało przeogromny wpływ na losy całego kontynentu, to podziw dla naszych bohaterów i duma z ich postawy mogą jedynie wzrosnąć.

Obalanie mitów

Wielkim plusem książki Marka Balona jest to, że nie wpisuje się ona w postępowe postrzeganie historii, łamie poprawne politycznie schematy myślowe na temat największych w dziejach Europy zrywów ludnościowych, jakimi bez wątpienia były krucjaty. Bardzo często każe się nam widzieć w tych wyprawach barbarzyńskie ataki złych chrześcijan na w zasadzie niewinne i nieszkodliwe plemiona, których jedyną przewiną było to, że wyznawały inną wiarę. Wokół krucjat narosło wiele mitów i nieporozumień, które trzeba obalać i prostować. Balon ukazuje wojny z islamem takimi, jakie były. A były niczym innym, jak reakcją obronną Europy na agresję państw spod znaku półksiężyca. Gdyby nie zbrojne wyprawy przeciwko muzułmanom, dziś Europa byłaby prawdopodobnie właśnie muzułmańska. Warto o tym pomyśleć.

Uratowali nas jednak ludzie, którzy za punkt honoru postawili sobie obronę wiary chrześcijańskiej, a więc i Europy, gdyż kiedyś te dwa pojęcia były ze sobą ściśle złączone. Marek Balon napisał książkę – jak widzimy w tytule – o bohaterach. I tak chce, byśmy na nich patrzyli. Nie powinniśmy się wstydzić przeszłości, tego, że musieliśmy się bronić. Przeciwnie, powinniśmy wychwalać tych, dzięki którym jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Książka Bohaterowie świętej wojny to właśnie ma na celu.

Wzorce bohaterów

Autor nie wypowiada tego wprost, ale daje się wyczuć pewną intencję, podsyconą dodatkowo ostatnim zdaniem książki, że podanie przykładów pięciu bohaterów, opiewanie ich męstwa, odwagi i waleczności, ma na celu dać nam pewne wzorce, a przede wszystkim przypomnieć, kim jesteśmy, skąd wyrastamy. Naiwny jest ten, kto sądzi, że nastał czas wiecznego pokoju i nic nam w „zjednoczonej Europie” nie zagraża. Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli zbrojnie walczyć o naszą tożsamość, ale gdyby jednak do tego doszło, przeszłość – przypomniana we wspaniałym stylu przez Marka Balona – daje nam doskonałe wzorce z tym związane, o których dobrze, byśmy pamiętali.

————————–
Tomasz Powyszyński jest absolwentem politologii i filologii polskiej Uniwersytetu Śląskiego w Rybniku. Zajmuje się korektą i redakcją tekstów. Pod pseudonimem Emil Ruciński prowadzi blog apologetyczny: www.ciemnogrodzianin.blogspot.com.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web