Ideały ogólnoludzkie czy Boskie

24 listopada 2012 10:09Komentowanie nie jest możliweViews: 92

Wolność, równość, braterstwo, tolerancja, jedna wiara dla wszystkich, będąca kompromisem większości, która też się zmienia, a więc nic nie jest dogmatem. Taki świat chcą nam zaproponować – wszystko płynne i podlegające negocjacjom. Nie ma Boga – jest tylko wola człowieka, który jest na tyle sprytny, że rządzi większością. A może to jest już wola szatana, który nieustannie stara się zająć miejsce Boga?

Nie można strącić Chrystusa z Tronu, który do Niego należy. To Jego Prawo jest dla nas wiążące przez całe nasze życie; to na Jego powrót się przygotowujemy. Nie możemy sobie wymyślać wiary, Boga i Kościoła. Nauka Jezusa została nam przekazana w Ewangeliach, a Kościół pod natchnieniem Ducha Świętego rozwija tę naukę i nigdy nie może podać niczego nowego, bo doktryna jest niezmienna. Inny może być sposób przekazywania wiary, ale to są już tylko środki duszpasterskie. Mamy pozwolić prowadzić się Piotrowi i Kościołowi, mamy też reagować, gdy ktokolwiek chce doktrynę zmieniać.

Kościół nie może być bierny. Oto co zalecał papież św. Pius X w liście apostolskim Notre charge apostolique:

W starciu z nieuczciwymi siłami, cnota, a nawet świętość jednego człowieka, nie wystarcza zazwyczaj dla zapewnienia mu codziennego chleba. Dlatego mechanizmy społeczne powinny być tak ukształtowane, aby ich normalne funkcjonowanie paraliżowało wysiłki złoczyńców i w stosowny sposób gwarantowało każdemu człowiekowi należną mu część doczesnej szczęśliwości. (…) kwestia społeczna i nauki społeczne nie narodziły się wczoraj; że od samego początku Kościół i państwo, na szczęście zgodnie, tworzyły pożyteczne organizacje, aby ją złagodzić. Niech będą przekonani, że Kościół, który nigdy nie dopuścił się zdrady pomyślności ludu poprzez kompromitujące związki, nie uchyla się od odpowiedzialności za minione czasy i że wystarczy mu przywrócić, we współpracy z prawdziwymi działaczami społecznej odnowy, instytucje zniszczone przez rewolucję i przystosować je – w tym samym chrześcijańskim duchu, który je stworzył – do nowego stanu rzeczy, wywołanego przez materialny rozwój współczesnego społeczeństwa. Albowiem prawdziwymi przyjaciółmi ludu nie są ani rewolucjoniści, ani innowatorzy, lecz tradycjonaliści.

Warto wziąć sobie te słowa do serca i realizować te wskazania, bo nic nie jest stracone – skoro „Bóg z nami, któż przeciwko nam”? Walczymy o Jego prawo do panowania w nas i nad nami w całej ziemskiej rzeczywistości. Nie możemy przestać głosić Jezusa, nie możemy odwracać się od Tradycji i Kościoła, który trwa nieprzerwanie 2000 lat i wytrwa do końca z nauką, którą przekazał nasz Pan Jezus Chrystus – Jedyny nasz Król!

Maryjo, udziel nam swojego błogosławieństwa.
————–
Marcin Stradowski – ur. w 1972 r.; jest mężem Kasi i ojcem dwóch synów: Piotrka i Michała. Mieszka w Warszawie. Jest świeckim dominikaninem (tercjarzem – OPs). Za patrona obrał św. Jacka – pierwszego polskiego dominikanina – oraz bł. Jana z Vercelli.

Tekst pochodzi z książki Marcina Stradowskiego “Rozważania na każdy dzień. Cz. VIII: Okres zwykły, wrzesień – październik”. Do zamówienia w pakiecie ebooków Libenter.pl.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web