Nie czekajmy bezczynnie

2 grudnia 2011 10:48Komentowanie nie jest możliweViews: 200

II Niedziela Adwentu, rok B (4 grudnia 2011)
Rozważa: Marcin Stradowski OPs

Nasze oczekiwanie to także uczestnictwo w tym, co oferuje nam Kościół w ramach przygotowań do Bożego Narodzenia.

Roraty, piękno liturgii tego okresu w Kościele – oto propozycja dla nas, abyśmy czynnie uczestniczyli i przygotowywali się duchowo na wielkie nawiedzenie Boga. Tradycja Kościoła jest wielkim dobrem, dziedzictwem i skarbem przeznaczonym dla wszystkich wiernych. Wiele osób nawróciło się poprzez liturgię, w której to sam Chrystus modli się do Ojca, a my wszyscy możemy być razem z Nim.

Chrystus chce nas zgromadzić w jedno, uczynić z nas wspólnotę, aby wierni w Kościele nie tylko przychodzili do kościoła z potrzeby własnej duszy i chęci spotkania Boga, ale aby wiedzieli, że Bóg gromadzi nas razem, abyśmy mieli świadomość, że jesteśmy Jego Ciałem. Ciałem, którego każdy członek powinien w drugim wiedzieć brata i siostrę. Bóg nas gromadzi na modlitwie, a także wskazuje, że powinna kierować nami miłość przejawiająca się w poczuciu odpowiedzialności – jedni za drugi, jedni dla drugich, a nie jedni obok drugich bądź jedni przeciw drugim. Bóg chce, abyśmy budowali tę jedność, a to wymaga czynów miłości, otwarcia na drugiego, dostrzegania w nim samego Boga, który mieszka w każdym człowieku. Chrystus chce, aby między nami nie było obcości i obojętności, ale by istniały silne więzi miłości i braterstwa. Jesteśmy jedną rodziną – właśnie ku temu poczuciu rodzinnej bliskości z innymi prowadzi nas Bóg przez ten czas przygotowań do narodzenia Boga w rodzinie Józefa i Maryi.

Jan Chrzciciel zapowiada przyjście większego od niego, tego, który nie będzie krzyczał, ale będzie jednał ludzi między sobą, będzie wymagał, ale dając przykład, będzie uczył samym sobą. On, będąc Słowem Boga, stał się Ciałem, aby poprzez Ciało wypowiedziało się Odwieczne Słowo. Jezus pokaże, jak należy nawracać – przykładem, który uwiarygodnia nasze słowa.

Już Jan Chrzciciel wskazał drogę pokuty, przemiany obyczajów, serca i całego życia. Być dla Nadchodzącego – oto przesłanie największego z proroków, z grona zapowiadających nadejście Pana. Modlitwa we wspólnocie Kościoła, uczestnictwo w liturgii to nie jedynie pobożność, ale bycie z Bogiem tam, gdzie dokonuje się odkupienie ludzkości. Modlimy się pracą, zwracaniem każdego czynu ku Bogu, ale też modlimy się w Domu Boga – w kościele. Celebracja nas oczyszcza, uzdrawia i zbawia. Bóg nas może odkupić i wydoskonalić w swoim Liturgicznym Dziele, a Maryja nam powtarza: zróbcie cokolwiek wam powie; a Pan powtarza: przyjdź do mojego Domu, gdzie mieszkam na stałe.

————–
Marcin Stradowski – ur. w 1972 r.; jest mężem Kasi i ojcem dwóch synów: Piotrka i Michała. Mieszka w Warszawie. Jest świeckim dominikaninem (tercjarzem – OPs). Za patrona obrał św. Jacka – pierwszego, polskiego dominikanina oraz bł. Jana z Vercelli.

Tekst rozważania pochodzi z książki „Rozważania na każdy dzień. Cz. I: Okres Adwentu i Bożego Narodzenia”. Do nabycia w pakiecie ebooków Libenter.pl.

————–
Tekst Ewangelii (Mk 1,1-8)
Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki. Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając /przy tym/ swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web