Droga Neokatechumenalna. Świadectwo

10 czerwca 2011 12:13Komentowanie nie jest możliweViews: 407

Magdalena z Augustowa

neoPrzez czas, jaki jestem na Drodze, Chrystus uwolnił mnie od grzechu, w którym tkwiłam przez 13 lat, uwolnił mnie też od strachu przed ludźmi, zabrał połowę moich kompleksów. Chrystus uzdolnił mnie też do przebaczenia ludziom, którzy mnie niszczyli.

Mam na imię Magda i mam 28 lat. We wspólnocie Neokatechumenalnej jestem od czterech i pół roku. Na katechezy Drogi Neokatechumenalnej trafiłam na piątym roku studiów za namową kolegi, który był na Drodze od kilku lat. Pamiętam, że w tamtym okresie byłam nastawiona do Drogi bardzo negatywnie. Myślałam, że przekręcana jest tam nauka Kościoła. Kiedy jednak zaczęłam słuchać katechez, okazało się, że prawdy tam głoszone nie tylko są zgodne z nauką Kościoła, ale niosą wiele nadziei dla mnie i ludzi, którzy razem ze mną słuchali.

Przez rzeczywistość Drogi Neokatechumenalnej Chrystus zaczął działać w moim życiu, poruszając moje serce i powoli zmieniając moje życie i sposób myślenia o sobie i innych. Kiedy skończyły się katechezy, zdecydowałam się zostać we wspólnocie. Eucharystia i Słowo Boże słuchane na Liturgii Słowa pomagały mi przetrwać trudności, wątpliwości oraz sytuacje, które sprawiały, że cierpiałam. Jestem wdzięczna Chrystusowi za to, że przewidział dla mnie właśnie tę formację, że przez wspólnotę działa w moim życiu, że bardzo realnie pokazuje mi, jak bardzo mnie kocha. Przez czas, jaki jestem na Drodze, Chrystus uwolnił mnie od grzechu, w którym tkwiłam przez 13 lat, uwolnił mnie też od strachu przed ludźmi, zabrał połowę moich kompleksów (wierzę, że z resztą upora się później w czasie, który On uzna za najwłaściwszy). Chrystus uzdolnił mnie też do przebaczenia ludziom, którzy mnie niszczyli. Pokazuje mi też, że jestem egoistką i uczy mnie kochać innych takimi, jakimi są. Sama nie byłabym w stanie ich kochać, bo są takimi samymi egoistami jak ja. Nie jest łatwo poznawać prawdę o sobie, ale Jezus powiedział, że kiedy poznamy prawdę (o Nim i o sobie), to ta prawda nas wyzwoli. Ja doświadczyłam tej prawdy poprzez to, że mimo mojego grzechu, Chrystus mnie nie zostawia i nie przestaje mnie kochać. To we wspólnocie Neokatechumenalnej doświadczyłam tego, że kiedy ja się gorszę moimi upadkami i powrotami do tych samych grzechów, On jest Jedynym, który mnie z tego bagna podnosi i oczyszcza.

To, co mnie jeszcze porusza na Drodze Neokatechumenalnej, to to, że jest tam miejsce dla każdego i w każdym wieku. Szczególną uwagę poświęca się przekazaniu wiary dzieciom. Nieważne też, jakie miałeś życie do tej pory i jak bardzo daleko od Boga byłeś. Chrystus Cię nie ocenia i się Tobą nie gorszy. Ja się też tego uczę, by nie gorszyć się sobą i innymi. Chrystus pokazuje mi, że nie muszę zmieniać innych, żeby być szczęśliwa. Mogę ich kochać i być szczęśliwą, kiedy On zmieni moje serce. A kiedy widzę, jakie cuda Jezus działa w życiu braci i sióstr we wspólnocie, to też podnosi mnie na duchu i daje nadzieję, której bardzo potrzebuję na co dzień.

Wiem, że te doświadczenia i fakty to dopiero początek mojej historii zbawienia, jaką Chrystus chce zrealizować w moim życiu. Dlatego chcę zakończyć świadectwo słowami krótkiej modlitwy: Dziękuję Ci, Panie, za wszystko, co mi dajesz.

Magdalena z Augustowa

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web