Dwunasta niedziela zwykła, rok A, 21.06.2026 r. – komentarz do Ewangelii

18 czerwca 2026 05:58Komentowanie nie jest możliweViews: 8

Kim On dla mnie jest?
● Rozważa: ks. Jakub Dzierżak ●

Dwunasta Niedziela Zwykła, rok A (21.06.2026 r.)
Ewangelia: Mt 10,26-33 ●

Słowo Boże najbliższej niedzieli zaprasza nas do tego, aby przejrzeć się w nim jak w lustrze i spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie: czy – mając świadomość konsekwencji, dobrych i złych – daję świadectwo o tym, że należę do Jezusa Chrystusa? Nie patrzmy na deklaracje, ale na fakty. Wróćmy do konkretnych sytuacji, nawet zwykłych i codziennych – czy wtedy, gdy była taka potrzeba, pokazaliśmy wyraźnie, że jesteśmy Jego uczniami?

Kiedy myślę o tej Ewangelii i łączę ją z pierwszym czytaniem o cierpieniu proroka Jeremiasza, zadaję sobie pytanie, jaka jest moja wiara i jaka jest wiara dzisiejszych katolików w Polsce. Jak ważna jest ona dla mnie? Czy jest ona czymś, czym oddycham – to znaczy podejmuję decyzje i działam w oparciu o to, co mówi mi Ewangelia? Czy raczej jest to dla mnie jeden z wielu elementów życia, który mogę umieścić gdzieś obok pracy, Internetu, spotkań towarzyskich i siłowni, czyli generalnie ta wiara jest, ale nie jest jakoś specjalnie istotna?

Przypomina mi się to, co mówił ks. Franciszek Blachnicki o „nowym człowieku” i „nowej kulturze”. Owszem, żyjemy jak wszyscy: pracujemy, ogarniamy codzienne sprawy, płacimy rachunki, budujemy, sprzątamy, gotujemy, podróżujemy, korzystamy z urlopów i tak dalej. Z drugiej strony, nie jesteśmy jak wszyscy, bo to, co robimy, jest przesiąknięte Bogiem. Jeśli rozeznaję, że coś jest dla mnie dobre, korzystam z tego, ale jeśli z czegoś powinienem zrezygnować (choć może to być bardzo kuszące), to zostawiam to, dlatego że poznaję Ewangelię i staram się wcielać ją w życie, wierząc, że Bóg mnie kocha i chce dla mnie tego, co najlepsze.

Z radością i nadzieją obserwuję różne profile w mediach społecznościowych, na których młodzi ludzie – w Polsce i za granicą – dzielą się odważnie swoim chrześcijańskim stylem życia. Opowiadają, jak wygląda ich dzień, relacjonują różne piękne religijne wydarzenia, w których brali udział. Jako małżonkowie pokazują swoje codzienne życie małżeńskie i rodzicielskie bez filtrów i koloryzowania. Pewnie nieraz wylewa się hejt ze strony tych, którym się to nie podoba, ale oni chcą się tym dzielić z innymi, ponieważ… No właśnie, dlaczego?

Jeśli chcemy być wierni Chrystusowi i dawać o Nim świadectwo, to musimy ciągle karmić się Jego miłością i coraz bliżej Go poznawać. Wtedy wiara staje się czymś naturalnym. Jeśli coś Cię interesuje, będziesz chętnie o tym opowiadał, natomiast jeśli nauczyciel przydzielił Ci z góry referat o czymś, co Cię zupełnie nie obchodzi – jasne, zrobisz to, ale z wielkim cierpieniem. Chodzi o to, aby zachwycić się pięknem Boga. Jeremiasz bał się prześladowania ze strony ludzi, ale on dobrze wiedział, że „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz”, a potem dodał z uwielbieniem: „Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego z ręki złoczyńców”.

Bohater Psalmu 69 przeżywał ogromne cierpienie, ale pod koniec dodał: „Miłość Twoja jest łaskawa, spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia. Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, niech ożyje serce szukających Boga”. Jak wiele razy w Psalmach występuje taka sekwencja: moje cierpienie jest wielkie i boję się, czy to wytrzymam, ALE Bóg jest ze mną! Jezus w Ewangelii również chce, abyśmy zobaczyli troskę Ojca o nas: jesteśmy ważniejsi od wróbli i wszystkie nasze włosy na głowie są policzone; czyli Bogu nic nie umyka. On zawsze jest blisko nas.

Dlaczego wybór Jezusa wiąże się również z cierpieniem i prześladowaniami? Ponieważ walka duchowa ciągle trwa. Szatan robi wszystko, co w jego mocy, posługując się również ludźmi, aby zniechęcać do wiary w Pana Boga. Nie bójmy się patrzeć na to z perspektywy duchowej. Zły działa bardzo realnie. Gdyby nie zależało mu na duszach ludzkich, aby je zniszczyć, nikogo by nie obchodziło to, czy wierzymy w Chrystusa, czy nie. A jednak nieraz doświadczamy z tego powodu przykrości, a nawet prześladowania. Jednak tu znów wraca ta właściwa kolejność: jeśli najpierw zobaczymy wielką miłość Pana Boga do nas, jeśli będziemy się Nim zachwycać, jeśli nasza relacja z Nim będzie jak płonący ogień – to wtedy nic nie odłączy nas od Jego miłości.

————–

Ks. Jakub Dzierżak – ksiądz diecezji rzeszowskiej, pochodzący z Parafii pw. Matki Bożej Łaskawej w Chmielniku. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk Ks. Bp. Jana Wątroby w 2020 roku. Studiuje teologię biblijną na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II oraz nauki biblijne w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie.


Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web