Siedemnasta niedziela zwykła (B), 25 lipca 2021 – komentarz do Ewangelii

23 lipca 2021 22:26Komentowanie nie jest możliweViews: 67

Tak niewiele

Siedemnasta niedziela zwykła (rok B),
25 lipca 2021
J 6,1-15
Rozważa: ks. Bohdan Dutko MS ▪

„Eucharystia jest najczulszym znakiem miłości, bo Jezus unicestwia się w niej aż do stania się naszym pokarmem, by się z nami zjednoczyć”. (św. Franciszek Salezy)

Wiemy, dla jakiej liczby osób taka ilość wystarczy? To jest niewiele – ale to jest wszystko…

Różne są interpretacje pięciu chlebów i dwóch ryb. Jedna z nich mówi, że tych pięć ryb symbolizuje Pięcioksiąg Mojżesza – TORĘ, a dwie ryby są symbolem dwóch przykazań miłości.

Niebiański chleb

Sercem Tory nie są pouczenia czy napomnienia, ale miłość. Tym, co nas karmi, jest miłość Boga. Ojciec troszczy się o nas – swoje dzieci.

Jezus rozmnaża pięć chlebów i wszyscy jedzą do syta i jeszcze zostaje dwanaście koszy. Jedli wszyscy do syta! Chlebem, który nas nasyca, jest sam Chrystus! On chce nam dać chleb na życie wieczne.

To wydarzenie jest zapowiedzią Eucharystii, niebiańskiego Chleba. W Eucharystii Chrystus daje się człowiekowi! Daje samego siebie…

Miłość

Tym chlebem karmi się tylko ten, kto czuje się kochany przez Boga, kto narodził się na nowo, kto ma relację z Jezusem, kto wie, że bez tego pokarmu nie może żyć, kto wie, że tylko w Jezusie jest źródło życia.

Św. Katarzyna ze Sieny powiedziała, że „po spożyciu tego chleba życia, w duszy pozostaje łaska”. Tą łaską jest miłość. Mamy w sercu miłość prawdziwą. Mamy Jego moc! Możemy kochać innych za darmo i możemy tracić za nich życie! Możemy naprawdę żyć słowem Shema – kochać Boga i bliźniego. Kochać całym sercem! To jest możliwe tylko w Jezusie.

Mały chłopiec

Kto już ma takie doświadczenie, ten wie, że chleb z piekarni i ryba z rusztu nie wystarczą! Dlatego jest w Kościele. Bo Kościół jest jak ten mały chłopiec, który jest sługą Jezusa, który daje nam ten CHLEB ŻYCIA! Czytałem kiedyś wypowiedź Elżbiety, żony Darka Malejonka, znanego muzyka: „W Kościele czuję się bezpieczna. Ale nie w tym sensie, że nie dotyczy mnie sprawa cierpienia, bólu, chorób. To spotyka wszystkich. Tyle że w Kościele mam broń do walki: Eucharystię, liturgię Słowa Bożego, sakramenty i pewność zbawienia. Bez osobistej relacji z Jezusem to wszystko jest jednak martwe”. Taka niewielka, mała, słaba broń, ale ona wystarczy!

————–
ks-bohdan-dutko-2015Ks. Bohdan Dutko, misjonarz saletyn. Po przyjęciu święceń kapłańskich (1988) pracował jako katecheta w parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Olsztynie, studiował w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim i pełnił posługę duszpasterza akademickiego w Rzeszowie. W 1996 r. po raz pierwszy został redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „La Salette – Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej”, którą to funkcję pełnił ponownie w latach 2007-2012 i pełni od 2015 r. W latach 1997-2000 był asystentem w Radzie Prowincjalnej w Warszawie, następnie przez sześć lat był przełożonym wspólnoty zakonnej i proboszczem w Rzeszowie. W latach 2012-2015 pełnił funkcję wikariusza Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Saletynów. Od 2018 r. jest dyrektorem “Centrum Pojednania” Domu Rekolekcyjnego w Dębowcu.


Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali.
Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.
Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.
Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».
Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»
Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.
Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów.
A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web