Modlitwy na trudne dni (27). Prośba o łaskę prawdziwej wolności

30 maja 2017 06:52Komentowanie nie jest możliweViews: 115

modlitwaBardzo długo wierzyłem, Panie, że być wolnym to móc robić, co się chce. To, co przyjdzie mi do głowy lub zakiełkuje w sercu. Największe szaleństwa.

Wiesz, że chciałem skosztować wszystkich owoców, niekoniecznie najlepszych. Tych przede wszystkim.

Chciałem wszystko poznać i wszystkiego spróbować na tym świecie.

Miałem ochotę wszystko przeżyć. Odstręczała mnie myśl, że mógłbym dokonywać jakichś wyborów. Miałbym umrzeć, nie wyczerpawszy wszystkiego, co oferuje mi życie w wieku dwudziestu lat?

Wierzyłem w to, Panie, bardzo długo. Czasem łapię się na tym, że dalej tak myślę. I męczę się, że nie mogę brać wszystkiego.

Więc chciałbym, Panie, żebyś nauczył mnie prawdziwej wolności.

Żebym wreszcie rozpoznał prawdziwy sens mojego życia. Dlatego muszę znów nauczyć się patrzeć jak dziecko.

Muszę zobaczyć w głębi siebie samego to coś czystego, co mówi mi o Tobie.

Coś nieskalanego, pomimo absurdalnych wyborów, jakich dokonywałem.

Chciałbym odnaleźć w głębi mojej przeszłości — tym zamęcie, w którym nie było radości — wieczne Oblicze, które oglądało moje życie.

Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem (Rdz 28, 16).

Być wolnym, Panie, teraz to wiem, to chcieć.

Chcieć tego, czego chcesz Ty, kochać to, co Ty kochasz. A kiedy trzeba dokonać wyboru, brać po prostu to, co Ty byś wybrał.

Być wolnym, Panie, to próbować rozpoznać Twoje myśli o moim życiu, Twoje plany i Twój sposób patrzenia.

I kształtować moje rysy według rysów Twojego Oblicza, Wiecznego Oblicza, którego obraz jest we mnie.

Źródło:

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/M/MO/trudne_dni.html

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web