Mikstacka Droga Krzyżowa już po raz czternasty…

7 kwietnia 2023 09:00Komentowanie nie jest możliweViews: 291

Jest tradycją w mikstackiej parafii, że w piątek przed Niedzielą Palmową odbywa się droga krzyżowa ulicami miasta. XIV Mikstacka Plenerowa Droga Krzyżowa rozpoczęła się 31 marca, tradycyjnie o godz. 19.00, przy kapliczce św. Antoniego, znajdującej się przy ulicy Kaliskiej, zakończyła się natomiast przy Diecezjalnym Sanktuarium Świętego Rocha. Poprzedzała ona dzień sakramentu pokuty i pojednania w naszej parafii. Rozważania tegorocznej drogi krzyżowej nawiązywały do hasła roku duszpasterskiego: „Wierzę w Kościół Chrystusowy” i miała zwrócić uwagę na sposoby wzrastania w Kościele, ale i za naszą odpowiedzialność za Kościół, którego jesteśmy cząstką i za który powinniśmy czuć się odpowiedzialni.

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _085

Rozpoczynając nabożeństwo, podkreśliłem, że droga krzyżowa jest ogromnym świadectwem przebaczającej i ofiarnej miłości Boga do człowieka. Zachęcałem parafian, by trudy i cierpienia przeżywali w łączności z Chrystusem, gdyż On, biorąc krzyż na swoje ramiona, wziął z nim ciężar ludzkich grzechów. Będąc członkami Kościoła, powinniśmy czerpać ze źródła wiary, a jest nim Jezus Chrystus.

Podczas drogi krzyżowej zapowiadałem poszczególne stacje i prowadziłem modlitwę, zaś rozważania odczytywane były przez przedstawicieli parafian. Słowa, które wypowiedziane zostały przy pierwszej stacji, miały uświadomić uczestnikom nabożeństwa, że Kościół nie jest zwykłą organizacją i chociaż w swoim ludzkim wymiarze nie jest wolny od błędów, jako jego członkowie stanowimy mistyczne Ciało Chrystusa. W związku z tym każdy z nas powinien czuć się odpowiedzialny za jego kondycję i włączać się w głoszenie Dobre Nowiny. Krzyż do drugiej stacji nieśli na swoich ramionach harcerze. Tu usłyszeliśmy słowa wskazujące, że na ciężar krzyża składają się ludzkie grzechy, a na ołtarzach całego świata składana jest każdego dnia Ofiara, która pozwala nam doświadczyć Bożej miłości i karmić się Ciałem Pańskim, zadatkiem na życie wieczne, a wszystko to dokonuje się w Kościele.

Rozważanie odnoszące się do trzeciej stacji – Pierwszego upadku Pana Jezusa, skierowało uwagę słuchaczy na to, że upadek nie oznacza końca wędrówki, ale powinien nas mobilizować do powstania, bo zapewne tych upadków będzie jeszcze w życiu wiele. Kościół jest miejscem, gdzie możemy znaleźć źródło mocy i wsparcie od Boga, ale także od tych, którzy go wraz z nami tworzą. Przy czwartej stacji popłynęły słowa zachęty do umiłowania Matki Bożej, u której zawsze możemy szukać wsparcia, ale także możemy uczyć się od Niej wypełniania woli Bożej. Przy kolejnej stacji usłyszeliśmy o kapłanie, którego grupka młodzieży obrzuciła obelgami. Nie można wykluczyć, że była tam osoba wierząca. Tu padło pytanie o naszą odwagę zareagowania w podobnej sytuacji. Rozważanie odnoszące się do stacji szóstej było okazją do refleksji nad tym, czy potrafimy jak św. Weronika okazać życzliwość i zainteresowanie osobom odrzuconym, pogardzanym. Takiej postawy uczy nas Kościół, w którym z sakramentów może korzystać każdy.

Kolejny upadek Pana Jezusa był okazją, by zwrócić uwagę na to, że każdy kolejny upadek jest próbą wiary. Do uczestników drogi krzyżowej popłynęły słowa zachęty, by nie odkładać sakramentu pokuty i pojednania, ale oczyścić swe sumienia i kroczyć dalej do celu. Użalanie się nad kondycją Kościoła nie przyniesie pozytywnych skutków, jeśli nie skłoni nas do rachunku sumienia i przemiany serc – to główne przesłanie rozważania przy kolejnej stacji. Słowa, którą popłynęły przy stacji dziewiątej dawały nadzieję, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, dlatego powinniśmy powstawać z kolejnych upadków i podejmować trud nawrócenia.

Wiele ważnych pytań padło podczas tego nabożeństwa, wśród nich to, które wybrzmiało przy stacji dziesiątej: Czy swoją postawą nie przyczyniam się do negatywnych opinii na temat wyznawców Chrystusa? Słowa, które niosło echo po ulicach miasteczka przy kolejnej stacji, uświadamiało słuchaczom, że każdy z nas ma swój udział w wydarzeniu, jakim było przybicie Jezusa do krzyża. Wybrzmiały także słowa zachęty, byśmy w chwilach osobistych niepowodzeń kierowali nasze myśli ku ranom Chrystusa. Rozważanie śmierci Pana Jezusa na krzyżu wlało w nasze serca nadzieję, że dzięki Jego ofierze śmierć nie jest końcem, ale początkiem nowego, lepszego życia.

Trzynasta stacja stała się okazją do uświadomienia sobie, że ziemska pielgrzymka dobiegnie kiedyś końca, że trud i cierpienie kiedyś się skończą. We wspólnocie Kościoła możemy doświadczyć pocieszenia. Usłyszeliśmy także słowa zachęty do wzajemnego wspierania się i trwania na drodze naszego powołania. Ważne jest bowiem trwanie do końca, świadczące o naszej wierności, bo – jak pamiętamy – pod krzyżem Jezusa pozostali najwytrwalsi.

Pomiędzy poszczególnymi stacjami krzyż na swoje ramiona brali mieszkańcy poszczególnych rejonów naszej parafii, dzieci, matki, ojcowie, młodzież. Przy stacji trzynastej krzyż przejęli strażacy, którzy czuwali nad bezpieczeństwem uczestników nabożeństwa. Zanieśli go do bramy prowadzącej na cmentarz. Tu przejęli go uczestnicy spotkań w Szkole Świętego Rocha i podążyli z nim do stacji czternastej, która usytuowana została na cmentarzu, tuż przy sanktuarium.

W rozważaniu ostatniej stacji drogi krzyżowej usłyszeliśmy, że w Kościele wspólnie rozważamy tajemnicę świętych obcowania. Zmasakrowane Ciało Jezusa zostało wkrótce po złożeniu w grobie uwielbione. Każdego dnia jest unoszone przez kapłanów w postaci Chleba Eucharystycznego.

Kończąc nabożeństwo, podkreśliłem, że trzeba pamiętać, iż Kościół został powołany do istnienia przez Chrystusa, który zapowiedział, że „bramy piekielne go nie przemogą”. Zaapelowałem, aby nasze serca i umysły przemieniała wiara, która jest umacniana i kształtowana przez sakramenty, z których korzystać możemy w Kościele. Następnie udzieliłem wszystkim uczestnikom błogosławieństwa, a wielu z nich z zapalonymi zniczami udało się na groby swoich bliskich.

XIV Mikstacka Droga Krzyżowa dobiegła końca, ale mam nadzieję, że usłyszane słowa rozważań pobudzą jej uczestników do refleksji nad rolą Kościoła w naszym życiu, a także postawienia sobie pytania, o moją za niego odpowiedzialność.

Niesione przez harcerzy pochodnie oraz niesione przez wielu uczestników nabożeństwa znicze stwarzały niepowtarzalny klimat. Zapadająca ciemność, migocące światła skłaniały do refleksji i zadumy, stanowiły zachętę do rachunku sumienia, ale i napełniały zapewne wielu nadzieją, że jesteśmy członkami Kościoła, który stwarza nam tak wiele okazji do wzrastania w różnych wymiarach naszego życia.

W drodze krzyżowej, mimo padającego deszczu, uczestniczyło wielu parafian, dając w ten sposób świadectwo wiary, ale i ewangelizując mijanych ludzi.

Tekst: Ks. Krzysztof Ordziniak

Zdjęcia: Małgorzata Strzelec

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _033

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _055

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _073

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _080

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _094

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _100

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _116

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _122

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _124

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _127

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _130

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _145

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _175

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _198

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _205

XIV Droga Krzyżowa ulicami Mikstatu  _215

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web