Komentarz na 32 niedzielę zwykłą roku C – 6.11.2022: „Wierzę w zmartwychwstanie ciała”

3 listopada 2022 23:52Komentowanie nie jest możliweViews: 109

Wierzę w zmartwychwstanie ciała
● Rozważa: ks. Krzysztof Lampart ●

32. niedziela zwykła C (6.11.2022)
Ewangelia: Łk 20,27–38

Niektórzy filozofowie, analizując zjawisko religii, doszli do wniosku, że wiara w życie po śmierci miałaby być czymś naturalnym dla ludzi doświadczających biedy, chorób i śmierci. W takim rozumieniu ludzie nieporadni życiowo usprawiedliwialiby swój stan przez taką wiarę, zamiast mężnie stawić czoła rzeczywistości. Ponadto wiara w życie po śmierci miałaby ułatwić klasie panującej wyzysk proletariatu („za ciężką pracę nagrodę otrzymasz po śmierci”). Współcześni Jezusowi saduceusze również nie wierzyli w możliwość zmartwychwstania umarłych, co stało się polem konfliktu z Jezusem ogłaszającym nadejście królestwa niebieskiego.

Dzisiejsza Liturgia Słowa w znacznej mierze porusza temat życia po śmierci. Wiara w zmartwychwstanie i życie pozagrobowe nie była czymś oczywistym w czasach Starego Testamentu. Tora – Pięcioksiąg, czyli najważniejsze 5 ksiąg Biblii Hebrajskiej – nie zawiera nauki na ten temat. O zmartwychwstaniu po śmierci nieśmiało zaczynają nauczać niektórzy prorocy, jak Ezechiel czy Izajasz. W księgach Hioba i Daniela również pojawia się ten temat. Dopiero jednak Księgi Machabejskie, napisane niedługo przed przyjściem Jezusa na świat, wyrażają tę prawdę z całą otwartością.

Fragment z Drugiej Księgi Machabejskiej, który czytamy dzisiaj w trakcie Liturgii Słowa, pokazuje, że wśród Żydów z II wieku przed Chrystusem, wiara w zmartwychwstanie jest już bardzo silna. Jest ona na tyle duża, że siedmiu braciom i ich matce pozwala dokonać rzeczy niewyobrażalnej. W imię wierności Bogu odmawiają zjedzenia mięsa złożonego na ofiarę bożkom i w ten sposób skazują się na okrutne tortury i śmierć.

Drugi zaś brat, w chwili gdy oddawał ostatnie tchnienie, powiedział: «Ty zbrodniarzu, odbierasz nam to obecne życie. Król świata jednak nas, którzy umieramy za Jego prawa, wskrzesi i ożywi do życia wiecznego».
(…)
Gdy ten już zakończył życie, takim samym katuszom poddawano czwartego. Konając, tak powiedział: «Lepiej jest tym, którzy giną z rąk ludzkich, bo mogą pokładać nadzieję w Bogu, że znów przez Niego zostaną wskrzeszeni. Dla ciebie bowiem nie będzie zmartwychwstania do życia» (2 Mch 7,9.13-14).

Ta historia pokazuje, że duch człowieka może osiągnąć swoje maksimum, swój punkt szczytowy, właśnie dzięki wierze w zmartwychwstanie.

Jezus w Ewangelii doświadcza konfrontacji z saduceuszami. Przez odwołanie się do starotestamentalnego prawa lewiratu (mężczyzna miał dać potomka zmarłemu bezdzietnie bratu) Żydzi ci chcą pokazać niedorzeczność nauczania Jezusa. Odpowiadając na zarzuty swych oponentów, Mistrz z Nazaretu uchyla nam rąbka tajemnicy na temat tego, jak wygląda życie zbawionych w niebie. Święci ani się nie żenią, ani za mąż nie wychodzą, ponieważ jedyne, co dla nich się w tym momencie liczy, to fakt, że oglądają swojego Niebieskiego Ojca i całym sobą czują się Jego najukochańszymi dziećmi.

Dla zbawionych w niebie słowa Jezusa o tym, że kto „nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”, nie stanowią już problemu, jak dla nas, których te słowa najzwyczajniej w świecie szokują. Jest tak dlatego, że niebo jest doświadczeniem zjednoczenia z Bogiem – Miłością, jest przebóstwieniem. Jeśli wierzę w zmartwychwstanie, wtedy Bóg już tutaj na ziemi staje się dla mnie Kimś najważniejszym, Kimś, komu coraz bardziej ufam, Kimś, kto zaspokaja najgłębsze pragnienia mego serca.

Zatem dzisiaj Słowo Boże zachęca nas do tego, żeby jeszcze raz, jeszcze bardziej świadomie wypowiedzieć słowa: „Wierzę w zmartwychwstanie ciała”. To jest coś bardzo istotnego, co może sprawić, że osiągniemy szczyty naszego ducha i osiągniemy prawdziwe szczęście – szczęście wieczne.

ks. Krzysztof Lampart – wikariusz w parafii pw. Świętego Jana Kantego w Ustrobnej, diecezja rzeszowska.

Ewangelia (Łk 20,27–38)
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».
Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web