XXII niedziela zwykła (A), 30 VIII 2020 – komentarz do Ewangelii

27 sierpnia 2020 08:00Komentowanie nie jest możliweViews: 152

Cel wiary w Jezusa
● Rozważa: Paweł Pomianek ●

Dwudziesta druga niedziela zwykła, rok A
(30 sierpnia 2020)

Czytania: Jr 20,7-9; Rz 12,1-2
Ewangelia: Mt 16,21-27 ●

Dzisiejsza Ewangelia zestawiona z tą sprzed tygodnia pokazuje, że Bóg naprawdę nie ma względu na osobę i że nawet ktoś postawiony w Kościele na najwyższym urzędzie, jeśli zabraknie mu czujności i pokory, nie jest wolny od możliwości pobłądzenia w swej wierze.

Piotr. Przed tygodniem Opoka, ktoś dzięki komu Kościół nigdy nie upadnie. Dziś przyrównany do szatana, kusiciela – błądzi w całkowicie podstawowej kwestii. Chrystus, ponosząc dobrowolną męczeńską śmierć, przynosi nam zbawienie, pokonuje grzech, otwiera bramy nieba. To podstawowy moment i cel misji Chrystusa. Piotr tego nie chce, nie rozumie. Przestrzega Chrystusa, by tego nie robił. Chce widzieć Mesjasza zwycięskim, wywyższonym.

Nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku – karci go Jezus i wyjaśnia: Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Całkowicie inny jest obraz wiary, obraz pójścia za Chrystusem, który ma Piotr, od tego, który przedstawia Jezus.

Piotr chciałby wygody, docenienia już tu na ziemi. Jezus podkreśla, że tutaj na ziemi trzeba cierpieć, trzeba podjąć trud wiary, bo nie chodzi o żadne zaszczyty, ale cel wieczny: Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania.

Ta Ewangelia jest szczególnie ważna i aktualna także dzisiaj. Właściwie możemy spytać retorycznie, czy jest czas, kiedy ta Ewangelia nie jest aktualna. Bo przecież my jako ludzie zawsze chcemy, by wiara nam COŚ DAWAŁA, by było nam wygodnie, miło; łatwiej i przyjemniej niż niewierzącym. Często mierzymy wartość wiary tym, że lepiej nam się żyje. Czasami nawet wykorzystujemy ten argument w sposób zasadny, gdy pokazujemy innym, że człowiek wierzący to człowiek doświadczający głębokiego szczęścia. Faktycznie jest to istotny motyw w rozmowach z niewierzącymi, tymi, którzy stracili wiarę lub wahającymi się. Bo faktycznie wiara daje ostatecznie głębokie szczęście i spełnienie.

Ale dzisiejszy fragment zwraca uwagę na coś ważniejszego. Wartość wiary nie wynika z tego, że wierząc, czujemy się lepiej tutaj na ziemi. Wartość wiary wynika z jej zbawczego charakteru. To nie tu na ziemi jest cel naszej drogi. O prawdziwe szczęście musimy zadbać na wieczność: Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?

Druga przestroga, jaką przynosi dzisiejsza Ewangelia, to ta, o której wspomniałem na początku: nie jest istotne, jaki urząd ktoś pełni w Kościele. Zawsze może pobłądzić. Ktoś, kto ma być opoką, zawsze może stać się diabłem. Dlatego każdemu z nas potrzeba wiele pokory. Potrzeba też wiele modlitwy za siebie nawzajem, za pasterzy, kapłanów, liderów wspólnot…

————–

Paweł Pomianek – świecki teolog, publicysta, filolog polski, redaktor i korektor tekstów, autor bloga z poradami dotyczącymi poprawnego używania języka polskiego JezykoweDylematy.pl. Opiekun Dziennika Parafialnego. Mąż Anny, tata jedenastoletniej Julii, ośmioletniego Piotrusia i sześcioletniego Dominika.


Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web