Trzecia Niedziela Wielkiego Postu, 19 III 2017 – komentarz do Ewangelii

17 marca 2017 08:50Komentowanie nie jest możliweViews: 1026

jezus i samarytankaPrawdziwy Bóg

Rozważa: Paweł Beyga ▼

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu (15 marca 2017)

Czytania:Wj 17, 3-7Rz 5,1-2, 5-8

Ewangelia: J 4, 5-42

Dzisiejszy fragment, zaczerpnięty z ewangelii według św. Jana, stanowi prawdziwą apologię bóstwa Jezusa Chrystusa. Cała ewangelia Jana przedstawia swoistą polemikę z Narodem Wybranym na temat tożsamości Mistrza z Nazaretu. Oto Jezus przy studni rozmawiający z Samarytanką. Już sama rozmowa stanowiła wyjątek z dwóch powodów – Jezus jako dorosły mężczyzna rozmawiał sam na sam z kobietą, a z drugiej strony jako Żyd nie powinien rozmawiać z Samarytanką.

Chrystus, prosząc o kubek wody, dał się poznać jako zwykły człowiek, który jednak podkreślił, iż nie jest jednym z wielu. Jak wielu, nawet chrześcijan, chciałoby zdegradować Jezusa z Nazaretu jedynie do roli mędrca, nauczyciela, filozofa czy po prostu dobrego człowieka? Ile zaoszczędzilibyśmy sobie nerwów, gdyby Jezus był tylko mądrym człowiekiem, którego można posłuchać, ale nieposłuszeństwo wobec którego nie skutkuje już potępieniem? Chrystus nie chce być postrzegany jedynie jako jeden z wielu myślicieli. Jego tożsamość to coś więcej niż zwykła mądrość. To Boża optyka, nie zawsze zrozumiała dla człowieka.

Po drugie Jezus z dzisiejszej perykopy jawi się jako wszechwiedzącyPan:Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem”. Ten fragment bywa pomijany w dyskusji nad udzielaniem Komunii Świętej dla osób rozwiedzionych w nowych związkach, ale przecież niezależnie od naszych ludzkich głosowań i domysłów Boga, nie można oszukać ani zmieniać ewangelii. Te dwie rzeczy: bosko-ludzka tożsamość Jezusa i Jego wszechwiedza, w okresie Wielkiego Postu powinny nas motywować do prawdziwego postu, który nie jest handlem wymiennym pomiędzy Bogiem a człowiekiem, lecz prawdziwą zmianą myślenia – nawróceniem.

Pawel-Beyga-2013-09Paweł Beyga – ukończył studia teologiczne na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, związany z duszpasterstwem Tradycji katolickiej przy kościele Najświętszej Maryi na Piasku we Wrocławiu. Teolog – „ratzingerysta”. Jego teksty ukazywały się m.in. na portalach Liturgia.pl, DEON.pl, Nowy Ruch Liturgiczny i Dziennik Parafialny.

 

Słowa Ewangelii według świętego  Jana

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. 

Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. 

Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. 

Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». 

Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» 

W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». 

Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać». 

A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!» 

A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą». 

Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». 

Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». 

Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». 

Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». 

Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: Czemu z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego. 

Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie». Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?» 

Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście». 

Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam». 

Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web