Ikona Częstochowska w Ekwadorze

23 sierpnia 2017 06:13Komentowanie nie jest możliweViews: 18

Tandapi-02Przeżyliśmy właśnie święto Wniebowzięcia Maryi, które dla nas Polaków ma olbrzymie znaczenie. Z pewnością wiecie, że ikonograficzna kopia Ikony Matki Bożej Częstochowskiej nieustannie wędruje przez świat. Na liczniku mamy już ponad 185 tys. km. To tak jakby cztery i pół raza objechała równik, który ma „tylko” 40 tys. km. Zresztą kulę ziemską już otoczyła, zaczynając od Władywostoku przez Azję, Europę, przyczółek Afryki (Ceutę) i Amerykę Północną. Teraz jedzie przez Amerykę Południową. W tym roku w Dniu Świętości Życia zaczęła się wędrówka po Ameryce Południowej: Ikona przekroczyła równik, a obecnie wędruje po parafiach w ekwadorskich Andach. To już 28 kraj na trasie Jej pielgrzymki.

W ekwadorskich wioskach
Obecnie Ikona Częstochowska odwiedza odległe wioski i miasteczka, położone w górach na obrzeżach rozległej diecezji Santo Domingo de los Colorados w Ekwadorze. Ks. Leon Juchniewicz, polski misjonarz, pracujący tam od ponad trzydziestu lat, jest przekonany, że będą wielkie duchowe owoce tej peregrynacji. Ekwadorczycy w większości są katolikami i bardzo cieszą się z wizyty tak znamienitego gościa. Przychodzą tłumnie, modlą się w intencji ochrony ludzkiego życia. Wożą też Ikonę swoimi środkami transportu, tak jak potrafią i tym, czym dysponują. W kurzu, w skwarze i wilgoci. Zawsze jednak z wielkim szacunkiem i czcią dla Matki Bożej.

Obrazek z Ikoną trafia do domów
Zabierają do swoich domów Jej wizerunek z modlitwą św. Jana Pawła II z encykliki Evangelium Vitae. Cieszą się, że mogą się czegoś nowego dowiedzieć o Polsce i Matce Bożej Częstochowskiej. To wielka promocja Ikony Częstochowskiej i Polski.

Gdzie teraz jest Ikona?
Przez cały miesiąc była w Tandapi i wlaśnie stamtąd wyjechała. Czy wiecie, gdzie to jest? Otóż miasto Tandapi geograficznie leży w regionie Mejia Canton w prowincji Pichincha w północnym Ekwadorze. Jest to bardzo wilgotny, deszczowy obszar.

Podczas przyjazdu i powitania Ikonę niosła grupa duszpasterska mężczyzn, nazywanych tutaj Świętymi Mężami, odzianych na biało zgodnie z ich zwyczajem. Intencją każdej modlitwy różańcowej i tematem każdego kazania była ochrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Wielu ludzi ufnie przychodziło ze swoimi poranieniami i zmartwieniami, aby stanąć przed obliczem Matki Bożej.

Msza św. w niedzielę 12 sierpnia, była podwójnym wydarzeniem. Nie tylko dlatego, że parafia żegnała Ikonę Matki Bożej Częstochowskiej, ale również z tego powodu, że odprawiał ją miejscowy proboszcz ks. Hector Salinas. Wyjedzie on niedługo do Hiszpanii, aby kontynuować studia prawa kanonicznego na Uniwersytecie w Navarra w ramach stypendium, jakie otrzymał od diecezji Santo Domingo. Dla wielu parafian i uczniów obecność ks. Hectora była radosną niespodzianką, gdyż jest on tam bardzo kochany.

Nie zabierajcie Jej jeszcze!
Ekwadorczycy przychodzą do cierpiącej Matki ze swoimi troskami i znajdują ukojenie. Po usłyszeniu informacji, że Ikona Matki Bożej opuszcza parafię, Mary – właścicielka małej restauracyjki – posmutniała i powiedziała: Nie zabierajcie Jej jeszcze! Pierwszy raz, gdy Ją ujrzałam, poczułam, że Dziewica jest smutna, ponieważ to ja uczyniłam coś złego. Jednakże kilkoro z moich przyjaciół powiedziało mi, że oni także widzą Ją z bolesnym obliczem. Nie chcę być przyczyną, aby więcej cierpiała.

Znowu w „salonie piękności”
Obecnie do Ekwadoru przyjechał międzynarodowy koordynator pielgrzymki „Od Oceanu do Oceanu” Lech Kowalewski, który jest konstruktorem feretronu, dzięki czemu można obecnie przeprowadzić konieczne naprawy techniczne oprzyrządowania: ramy oświetleniowej i elementów nośnych. Przywiózł on także z Polski dodatkową skrzynię, przeznaczoną do przewozu ramy oświetleniowej i innych koniecznych drobiazgów. Tym samym Ikona ma teraz w wyposażeniu aż dwie aluminiowe skrzynie. Jedną na samą Ikonę, drugą na oprzyrządowanie. Przywiózł też nowe akumulatory do oświetlenia, bo poprzednie już zupełnie nie działały. Trzeba też było oczyścić samą Ikonę, pokrytą kurzem z polnych dróg, dociskanym do lica przez dotykających i całujących Ją ludzi. Wszystkie prace konserwatorskie są wykonywane w parafii p. w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Santo Domingo, gdzie proboszczem jest ks. Leon Juchniewicz.

Podziękowania i dalsze plany
Wizyta Lecha Kowalewskiego stała się także okazją, aby podziękować biskupowi Bertramowi Wickowi, ordynariuszowi diecezji Santo Domingo, za wielką pomoc i umożliwienie odwiedzenia wszystkich parafii w tej diecezji. Odbyło się także spotkanie z biskupem Ivánem Minda, sufraganem diecezji Guayaquil, dzięki czemu zostały otwarte drzwi dla Matki Bożej w kontynuacji pielgrzymki w tamtym regionie. Pan Lech pojechał także na uroczystość pożegnania Ikony do Tandapi. Wyjaśniał znaczenie kolorów, gestów i symboli Ikony Częstochowskiej. Mówił też o historii Polski związanej z Ikoną Matki Bożej Częstochowskiej, Królowej Polski. W najbliższym czasie Ikona będzie kontynuowała wizyty w kolejnych parafiach. Mamy nadzieję, że dzięki obecności Lecha Kowalewskiego otrzymamy trochę filmów dobrej jakości, które są konieczne, aby móc opracować reportaż z podróży Matki Bożej przez Amerykę Południową.

Następna będzie Kolumbia
Uzgodnione są już odwiedziny w Kolumbii, która będzie kolejnym krajem wizyty Matki Bożej. Na samym pograniczu Kolumbii z Wenezuelą, w miejscowości Arauca budowane jest piękne sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. Ona musi tam pojechać! Jest to także miejsce, gdzie bezpiecznie można się będzie modlić nie tylko za Kolumbię, ale także za Wenezuelę, gdzie obecnie sytuacja jest dramatyczna i pomimo zaproszeń, na razie wizyta jest niemożliwa.
Można zobaczyć na filmie, jak zaczyna się budowa sanktuarium w Arauca w Kolumbii podczas poświęcenia dzwonów w czasie uroczystości z okazji 100-lecia Objawień w Fatimie. TUTAJ
Więcej informacji umieszczamy na bieżąco na stronie: www.odoceanudooceanu.pl

Drodzy Przyjaciele!
Dzięki Waszej pomocy peregrynacja Matki Bożej Częstochowskiej przez świat w obronie życia trwa. Modlą się przed Nią tysiące ludzi różnych narodów i kultur. Mamy problemy klimatyczne, gdyż na równiku jest bardzo, bardzo gorąco i bardzo wilgotno. Odległości także są wielkie. Utrudnia to nasze działania. Mamy jednak świadomość, że to do nas Polaków należy zawiezienie Królowej Polski do tych odległych krajów w intencji ochrony i promocji cywilizacji życia i miłości. Obecnie wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej „trafia pod strzechy” domów andyjskich Indian i Metysów.

Bardzo dziękujemy!
I za modlitwę, i za pomoc materialną w tej ważnej sprawie. Bez wsparcia od Przyjaciół ta peregrynacja nie byłaby możliwa.

Prosimy pamiętajcie o tej ważnej sprawie.
Ofiarowując 20,- ; 50,-; 100,- 200,- zł czy nawet więcej – ile kto może! – wspomagasz wyprawę Matki Bożej Częstochowskiej przez świat w obronie cywilizacji życia.

Można to zrobić TUTAJ

Dla osób z zagranicy TUTAJ

W imieniu KPLŻ
Ewa H. Kowalewska
Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
Human Life International – Polska

Źródło:

https://www.hli.org.pl/pl/artykuly/1576-przez-caly-miesiac-w-tandapi

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web