Trzecia Niedziela Adwentu, 11 XII 2016 – komentarz do Ewangelii

9 grudnia 2016 07:32Komentowanie nie jest możliweViews: 648

Natalia-Klocek-DSC-0835Kryzys Jana

● Rozważa: ks. Bohdan Dutko MS ●

Trzecia Niedziela Adwentu (11 grudnia 2016)

Czytania: Iz 35, 1-6a. 10; Jk 5, 7-10

Ewangelia: Mt 11. 2-11●

„Bóg nie może dawać niczego innego, jak tylko swoją miłość”.

Izaak z Niniwy

Wolność pustyni i  przestrzeń zostały zamienione na ciasną i mroczną celę – tylko dlatego, że mówił prawdę o cudzołóstwie. W tych warunkach Jan Chrzciciel przechodzi kryzys. Różne są rodzaje kryzysów. Kiedyś jeden z księży podczas rozmowy z papieżem Janem XXIII powiedział, że jest w kryzysie. Wtedy papież zapytał: a jak ma ten kryzys na imię?

Kryzys to moment konfrontacyjny. Można wejść w ślepy zaułek albo do głębokiej kontemplacji. Kryzys Jana jest inny – on zaczyna wątpić: czy Jezus jest Mesjaszem, czy jednym z proroków? Posyła z tą wątpliwością do Jezusa swoich uczniów: „Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”

U nas…

Takie pytania, takie wątpliwości budzą się nieraz w naszych sercach. Czy rzeczywiście Jezus jest tym, który przyszedł, który jest zbawicielem, czy też mamy oczekiwać na kogoś innego, może mamy szukać gdzieś indziej?

Jeden z moich bliskich znajomych, reżyser, powiedział, że jego środowisko nie jest zainteresowane Kościołem, idzie raczej w kierunku NEW AGE, twierdząc, że wszystkie religie są równe, wszystkie są dobre, wszystkie prowadzą do tego samego Boga. Kiedy słyszymy o tych różnych propozycjach i kiedy ktoś nam daje przykłady, jak wiele mu to pomogło w życiu, to rzeczywiście, może powstać w naszym sercu ten wielki znak zapytania. Czy ja rzeczywiście idę w dobrym kierunku?

Taki kryzys przeżywa również ksiądz – przeżyłem ja, gdy część moich współbraci mówiła, że neokatechumenat to sekta, że Kiko (inicjator Drogi), to gość od prania mózgu… Zaczynałem wątpić… Ile myślałem, ile cierpiałem, znosząc sądzenie … Tymczasem okazało się, że to nie ja błądziłem. Kościół swoim autorytetem potwierdził neokatechumenat jako dzieło Ducha Świętego, a Francesco Arguello staje się jedną z twarzy Kościoła XXI wieku…

Takie kryzysy musi przejść każdy… one są bolesne, szczególnie, gdy nie ma się oparcia w najbliższej wspólnocie… Pomyślmy o tych ludziach, którzy swoim myśleniem wyprzedzili czas i epokę Kościoła… Congar, Chenu, Danielou…

Jaki Ty kryzys przeżyłeś lub przeżywasz?

U Jezusa

Kiedy Jezus usłyszał pytanie skierowane przez Jana Chrzciciela za pośrednictwem uczniów: czy jest Mesjaszem, nie mówił: tak, jestem jedynym zbawicielem świata, ale mówi: „Idźcie i donieście Janowi, coście widzieli i słyszeli – niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię”. I ta odpowiedź wystarczyła Janowi, żeby na nowo jego wiara ożyła, żeby mógł przelać krew w imię Jezusa Chrystusa. Ten opis działania Jezusa jest opowiadaniem o możliwościach Boga. O tym, że tylko Bóg może dokonywać takich rzeczy.

Ponownie powrócę do moich doświadczeń: naprawdę widziałem we wspólnotach, jak ślepi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię.

Choroby…

Te choroby, które opisuje Biblia, są pewnym obrazem rzeczywistości o wiele głębszej. Są opisem wnętrza człowieka, to są choroby naszej duszy. I tylko Jezus Chrystus może otworzyć nam oczy, bo my jesteśmy rzeczywiście ślepi na miłość Boga, która jest obecna w naszym życiu, w naszej historii. Tylko Jezus Chrystus może otworzyć ci oczy, byś zobaczył, jak On ingeruje w twoją historię, jak On rzeczywiście jest blisko ciebie. Bo my często, niosąc jakieś cierpienie, jakiś krzyż, oskarżamy innych za spowodowanie tego cierpienia, nie widzimy w krzyżu, w problemach naszego życia obecności Boga.

Tylko Jezus Chrystus może oczyścić nasze serca z trądu. Trąd jest symbolem naszego głębokiego egoizmu, jaki w sobie nosimy, naszego przekonania, że jesteśmy w centrum świata, że wszystko ma nam służyć. Tylko Jezus może dotknąć nasze serca i skierować nasz wzrok na potrzeby innych, sprawić, żebyśmy zauważyli, że inni też cierpią, że potrzebują naszej pomocy.

Tylko Jezus Chrystus może nam otworzyć uszy, byśmy słuchali Słowa, byśmy nie byli głusi na głos Boga, który On nieustannie do nas kieruje. Pan otworzył mi ucho, abym się nie opierał… nadstawiał policzek… na fakty życia.

Tylko Jezus może nas obdarowywać życiem, tak jak obdarował życiem Łazarza, córkę Jaira czy chłopca z Naim. Tylko On może zniszczyć ten krąg śmierci, w którym się znajdujemy. Bo istnieje śmierć, wobec której jesteśmy bezradni, śmierć z powodu narkotyków, śmierć ukryta w pieniądzu, w alkoholu, w nienawiści. Tylko Jezus może tę śmierć zniszczyć.

Czy ja rzeczywiście wybieram Jezusa? To prawda, że jesteśmy grzesznikami, że upadamy codziennie wiele razy, ale najważniejsze jest, czy ja zbawienia szukam w Jezusie Chrystusie.

 

ks-bohdan-dutko-2013-12Ks. Bohdan Dutko, misjonarz saletyn. Po przyjęciu święceń kapłańskich (1988) pracował jako katecheta w parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Olsztynie, studiował w Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim i pełnił posługę duszpasterza akademickiego w Rzeszowie. W 1996 r. po raz pierwszy został redaktorem naczelnym dwumiesięcznika „La Salette – Posłaniec Matki Bożej Saletyńskiej”, którą to funkcję pełnił ponownie w latach 2007-2012 i pełni od 2015 r. W latach 1997-2000 był asystentem w Radzie Prowincjalnej w Warszawie, następnie przez sześć lat był przełożonym wspólnoty zakonnej i proboszczem w Rzeszowie. W latach 2012-2015 pełnił funkcję wikariusza Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Saletynów.

 

 Słowa Ewangelii według świętego  Mateusza

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie». Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. on jest tym, o którym napisano: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web