Drogi zmartwychwstania

30 marca 2013 09:30Komentowanie nie jest możliweViews: 407

Niedziela Wielkanocna (31 marca 2013)
Perykopa ewangeliczna: J 20,1-9
Rozważa: Ks. Krzysztof Wilczkiewicz ▼

Każdy, kto dogłębnie uwierzy w Zmartwychwstanie Jezusa i swoją wiarę będzie budował poprzez konfrontację swojego życia ze słowami Pisma Świętego, zaproszony jest do tego, by tą wiarą przemieniać swoją codzienność.

Niedziela Zmartwychwstania to obok Wielkiego Piątku najważniejszy dzień roku liturgicznego – szczyt najważniejszych dla chrześcijan świąt paschalnych. Słowo Boże, którego słuchamy tego dnia, ma więc szczególne znaczenie. Można nawet stwierdzić, że fundamentalne dla wiary każdego chrześcijanina, który wspólnie z Chrystusem przeszedł ze śmierci grzechu do życia Dziecka Bożego.

Święty Jan rozpoczyna swoją relację o wydarzeniach wielkanocnych od stwierdzenia, że dokonały się one, gdy jeszcze było ciemno. Jest to stwierdzenie bardzo wymowne, gdyż w Czwartej Ewangelii noc i ciemność jest oznaką działania szatana, grzechu. Judasz dokonuje zdrady Chrystusa, gdy była noc. Oznacza to, że wówczas, gdy człowiek pozostaje jeszcze w ciemnościach grzechu i działania szatana, Bóg już działa. Już w tej sytuacji zwraca się do człowieka wyciąga do niego rękę, by stworzyć go na nowo, wyzwolić z grzechu i uwolnić spod działania szatana.

Maria Magdalena, przychodząc do apostołów, mówi im, że zabrano Pana z grobu i nie wiadomo, gdzie został położony. Stwierdzenie to wskazuje, że zmartwychwstanie Chrystusa nie jest wymysłem ludzi załamanych po śmierci Cudotwórcy. Maria Magdalena, opisując to, co widziała, nie szuka jakichś nadprzyrodzonych rozwiązań, ale po ludzku jest przekonana, że skoro nie ma ciała w grobie, to znaczy, że ktoś je zabrał i przeniósł.

Wsłuchując się w rozważaną perykopę ewangeliczną, uświadamiamy sobie, że Piotr i Jan, zdążając do miejsca Chrystusowego pochówku, odbywają swoistą pielgrzymkę wiary. Ewangelista podaje, że wyruszają oni wspólnie, ale opis ich drogi wskazuje na to, że każdy z nich zdąża do grobu jakby w samotności. Widzimy w ten sposób, że droga wiary i poznania prawdy o zmartwychwstaniu jest dla każdego człowieka indywidualna. Choć znajdują się na niej różnego rodzaju wspólne wydarzenia i spotkania, to jednak wiara zawsze jest indywidualnym procesem, który dokonuje się w sercu każdego człowieka. Jest ona swoistym przebywaniem w samotności w doświadczaniu działania Boga.

Wiara w zmartwychwstanie pojawia się u apostołów dopiero wówczas, gdy skonfrontowani z faktem pustego grobu zaczynają głębiej rozumieć znaczenie pism mówiących o tym, że Chrystus miał powstać z martwych. Również w życiu każdego człowieka wiara rodzi się i pogłębia dopiero wówczas, gdy człowiek zacznie rozpoznawać w wydarzeniach swojego życia to wszystko, o czym mówi Pismo Święte. Dokonuje się to zawsze pod wpływem działania Ducha Świętego.

Ewangelia niedzielna kończy się słowami, mówiącymi iż apostołowie wrócili do siebie. Ich życie i patrzenie na świat były jednak inne, bo zostały opromienione Zmartwychwstaniem Chrystusa. Każdy, kto dogłębnie uwierzy w Zmartwychwstanie Jezusa i swoją wiarę będzie budował poprzez konfrontację swojego życia ze słowami Pisma Świętego, zaproszony jest do tego, by tą wiarą przemieniać swoją codzienność. Niejako wracać do swoich spraw z przeświadczeniem, że Jezus odniósł zwycięstwo nad śmiercią, więc i my możemy to zwycięstwo odnosić dzięki wierze w Zmartwychwstałego Pana.

————–

diakon-wilczkiewiczKs. Krzysztof Wilczkiewicz – święcenia kapłańskie przyjął 26 maja 2012 r. Pochodzi z parafii Gorlice-Glinik Mariampolski. Obecnie jest wikariuszem w parafii katedralnej w Rzeszowie. Jego pasją są spotkania i rozmowy z ludźmi, zarówno w rzeczywistości, jak i w prasie lub literaturze.



Tekst Ewangelii (J 20,1-9)

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web