60 lat temu komuniści uwięzili Prymasa Wyszyńskiego

25 września 2013 11:31Komentowanie nie jest możliweViews: 296

Jaromir Kwiatkowski ▼

Jest 25 września 1953 r. Ok. godz. 22 do zamkniętej już rezydencji Prymasa Polski zaczynają dobijać się funkcjonariusze UB. Kardynał Stefan Wyszyński, domyślając się celu ich wizyty, każe zapalić wszystkie światła, by Warszawa mogła dowiedzieć się, co się dzieje. Prymas zostaje umieszony w samochodzie z zaciemnionymi szybami i w asyście sześciu innych samochodów zostaje wywieziony ze stolicy.

Aresztowanie Prymasa wpisuje się w upiorną logikę polityki komunistycznych władz wobec Kościoła katolickiego. Od podpisania w 1950 r. „Porozumienia” pomiędzy państwem a Kościołem, napięcie – zamiast maleć – cały czas narasta. Władze aresztują biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka, biskupa katowickiego Stanisława Adamskiego oraz rozbijają kurię krakowską. Propaganda komunistyczna kłamliwie przedstawia biskupów jako zdrajców narodu i agentów obcych wywiadów.

Kardynał Wyszyński, dążący do ugody w sprawach drugorzędnych, w kwestiach podstawowych jest bezkompromisowy, przez co zyskuje opinię nieprzejednanego. Władze szykują się do aresztowania go co najmniej od półtora roku, ale na przeszkodzie staje najpierw nominacja kardynalska dla Prymasa, a potem śmierć Stalina i związane z nią walki polityczne na Kremlu. Kropką nad „i”, która powoduje szczególną wściekłość władz i przesądza o uwięzieniu Prymasa, jest list biskupów polskich z 8 maja 1953 r., ze słynnym zdaniem: „Rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nam nie wolno. Non possumus!”.

Podczas aresztowania dochodzi do incydentu, kiedy to jeden z funkcjonariuszy zostaje ugryziony przez pilnującego rezydencji psa Bacę. Prymas osobiście opatruje mu ranę. Ubecy próbują wręczyć kardynałowi Wyszyńskiemu pismo od władz z nakazem opuszczenia stolicy i zakazem wykonywania jakichkolwiek funkcji kapłańskich. Prymas odmawia jego podpisania. Na drogę zabiera jedynie mocne, przygotowane na wypadek aresztowania buty, płaszcz, kapelusz, brewiarz i różaniec. Nie zabiera natomiast żadnych osobistych rzeczy. Nalegającej na to siostrze zakonnej tłumaczy: „Ubogi przyszedłem do tego domu i ubogi stąd wyjdę”.

Prymas zostaje internowany kolejno w Rywałdzie, Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego, Prudniku na Śląsku Opolskim i Komańczy na granicy Beskidu Niskiego i Bieszczadów. 8 grudnia 1953 r. dokonuje aktu duchowego oddania się Matce Bożej. Podczas pobytu w Komańczy opracowuje tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu i plan Wielkiej Nowenny.

Uwolnienie kardynała Wyszyńskiego jest jednym z głównych postulatów Października’56. Prymas zostaje zwolniony z internowania 28 października 1956 r. i triumfalnie wraca do Warszawy.

Na zdjęciu: Jaromir Kwiatkowski wraz z wnuczką i siostrami saletynkami w Komańczy przy pomniku prymasa Wyszyńskiego, rok 2008. Fot. Renata Kwiatkowska

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web