Słuchać głosu

9 grudnia 2012 01:28Komentowanie nie jest możliweViews: 111

II Niedziela Adwentu, rok C (9 grudnia 2012)
Perykopa ewangeliczna: Łk 3,1-6
Rozważa: ks. Tomasz Blicharz ▼


Chrześcijanin to ktoś po kim widać, że ma dużo wspólnego z Bogiem. Widać to w jego modlitwie. Widać to w radości. W spełnianiu woli Bożej czy wreszcie w zachowywaniu tego co dobre i szlachetne.

Do takiego świadectwa bycia chrześcijaninem człowiek nie jest zdolny sam z siebie. To Bóg dokonuje w nim tych dzieł, które widać na zewnątrz, a które są świadectwem dla tych, którzy Boga zobaczyć mogą tylko w drugim człowieku.

Zanim objawił się Jezus z Nazaretu, poprzedziło Go publiczne wystąpienie proroka Jana Chrzciciela. Cała jego działalność była wypełnieniem prastarego proroctwa Izajasza. Nie było to więc zawieszone w próżni, nie było ludzką inicjatywą, szlachetnym zrywem człowieka zmęczonego grzechem, lecz celowym wypełnieniem odwiecznego planu Boga. Tego nie wymyślił Jan Chrzciciel, lecz Bóg, a Jan był tylko wykonawcą, Głosem Pana, wołającym na pustyni.

Jan wzywał ludzi do nawrócenia, do wewnętrznej przemiany myślenia, życia, postaw. Ale nie miała – i nie mogła – to być przemiana ostateczna i całkowita. Do takiej bowiem człowiek skażony grzechem nie był zdolny. Miał to być tylko wstęp i przygotowanie do tego, co chciał uczynić Pan Bóg. To On osobiście postanowił przyjść i zbawić człowieka. Ale chciał widzieć z naszej strony jakąś dobrą wolę, jakieś pragnienie przemiany, oczyszczenia, jakiś głód Boga i zbawienia. I w tym sensie słowa Izajasza i posłannictwo Jana są ciągle aktualne. Żebyśmy także my mogli ujrzeć zbawienie Boże.

Jan Chrzciciel nie tylko wzywa do przygotowania na przyjęcie Mesjasza, ale także pokazuje, jak to robić. Wśród wydarzeń życia znajdą się i takie, najczęściej za sprawą spotykanych ludzi, które jasno wskazują nam te spośród naszych dróg, które są nieprzygotowane, niewyprostowane. Upominanie nas przez innych może pomóc w sformułowaniu planu naszych drogowych robót duchowych. Zwykle okazuje się, że tej pracy nigdy nam nie zabraknie. To dobrze, ponieważ przygotowywanie dróg dla Pana umacnia w nas wiarę, że On jest blisko.
————–

Ks. Tomasz Blicharz – ceniony młody kaznodzieja i rekolekcjonista z diecezji rzeszowskiej. Ostatnio nazywany również duszpasterzem blokowisk rzeszowskich. Pisał rozważania biblijne do rzeszowskiego dodatku do „Niedzieli”. Jak sam twierdzi: Biblii nie studiował, tylko próbuje nią żyć.


————–
Tekst Ewangelii (Łk 3,1-6)
Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web