Czy wspólnota jest najważniejsza?

7 września 2011 13:16Komentowanie nie jest możliweViews: 111

foto: Dariusz Danek

Paweł Beyga

Chciałbym się zająć tzw. wspólnotą eucharystyczną. To hasło modne szczególnie w małych duszpasterstwach np. młodzieżowych, rodzin itp.

Często słyszy się, że najważniejsza jest wspólnota, kiedy wszyscy razem działają. Po pierwsze należy z całą mocą zaznaczyć, że do sprawowania ważnie Mszy świętej wystarczy ksiądz i jeden ministrant. Nie chcę w żaden sposób krytykować roli, jaką odgrywa wspólnotowa modlitwa. Sam Chrystus powiedział, że będzie tam, gdzie jest dwóch albo trzech w Jego imię. Jednakże tworzenie na siłę wspólnoty poprzez łapanie się za ręce, wspólne kołysanie się w rytm pieśni (bo i takie dziwactwa można czasami zobaczyć) wypacza prawdziwy sens liturgii.

Kardynał Ratzinger stwierdził kiedyś, że zbytnie podkreślanie elementu wspólnotowego dla kogoś, kto np. nie umie odnaleźć się między ludźmi, może być krzywdzące. Najważniejszy jest w każdej czynności liturgicznej Chrystus. Nie można „przesadzić” ze wspólnotowością, bo istnieje niebezpieczeństwo, iż dana grupa osób będzie już tylko celebrować samych siebie. Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że liturgia przerodzi się w kółko wzajemnej adoracji, a to Boga należy adorować oraz czcić.

Podobnie zbyt mocno podkreśla się przyjmowanie Ciała Pańskiego przez wspólnotę. A co z osobami, które na przykład z powodu nieotrzymania rozgrzeszenia nie mogą Go przyjąć? Czy to znaczy, że ich udział w Eucharystii jest tylko pozorny? Czy to znaczy, ze takie osoby są gorsze? Na pewno nie! Najważniejsze jest to, co każdy wierny przeżywa w swoim sercu. Wspólnota może w tym pomóc, ale nie wolno jej przysłaniać Tego, który w liturgii zajmuje pierwszorzędne miejsce, o ile nie jedyne, czyli samego Boga. To wspólnota i jedność z Nim stanowi cel życia chrześcijańskiego.

Liturgia pochodzi od Boga, nie jest własnością ludzi ani wspólnot. Kościół stoi na jej straży. Dlatego godnym odrzucenia są także wszelkie próby urabiania liturgii do potrzeb danych wspólnot lub zrzeszeń. To wierność księgom liturgicznym i prawu jest wyrazem umiłowania wspólnoty, do której wszyscy należymy – naszej Matki, Świętego Kościoła Katolickiego.

——————–

Paweł Beyga – student świętej Teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Pochodzi z Oławy. Od kilku lat miłośnik i stały uczestnik Mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Odkrył „starą Mszę” dzięki motu proprio „Summorum Pontificum” Benedykta XVI. Tradycyjny katolik z nadzieją patrzący w przyszłość Kościoła i świata. Autor bloga zKadzildem, z którego powyższy tekst został przedrukowany.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web