V Niedziela Zwykła (B), 8.02.2026 – komentarz do Ewangelii
Bądź światłem!
● Rozważa: ks. Marcin Murawski ●
V Niedziela Zwykła, rok A (8.02.2026)
Ewangelia: Mt 5,13-16 ●
Ciemność od zawsze napawała niepokojem. Jednym z pierwszych osiągnięć pierwotnych ludzi była umiejętność rozpalania ognia. Dzięki niemu mogli przetrwać zimne noce, ogrzać się, ugotować potrawę czy po prostu coś widzieć. Noc przestała być koszmarem, a rozświetlone mroki jaskiń stawały się ciepłym i znanym miejscem, zdatnym do życia. Pewnie dlatego pierwotny człowiek oddawał czasami boską cześć Słońcu – widział, że bez niego nie da rady przetrwać. I dzisiaj ciemność napawa niepokojem – w niejednym domu znajdziemy delikatne lampki, które rozpraszają ciemności nocy.
Święta Bożego Narodzenia były przepełnione tematyką światła. Już od Mszy zwanej pasterką słyszeliśmy proroctwo Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło”. W przeżywane niedawno Święto Ofiarowania Pańskiego słyszeliśmy, jak starzec Symeon zawołał, biorąc syna Maryi w objęcia: „Światło na oświecenie pogan!”. To Światło, wyczekiwane przez tysiąclecia, rozbłysło w Betlejemskiej Grocie, w osobie nowo narodzonego Jezusa.
Ta dynamika światła i ciemności przewijała się zresztą przez cały czas Starego Testamentu. Biblia pokazuje, że to Bóg jest tym, który przychodzi rozświetlać ciemności ludzkiego życia. Ciemności, w które wprowadził człowieka grzech. Ciemności, w których nierzadko człowiek się gubi – tracąc rozeznanie między dobrem i złem. Dlatego Jezus i Jego Słowo są naszymi przewodnikami na drodze zbawienia. On – Stwórca wszystkiego – wie, co jest dobre a co złe, wie, jakimi drogami prowadzić człowieka. To On pokonuje mroki grzechu i śmierci, przez swoje Zmartwychwstanie wskazując nam naszą przyszłość. Jego Słowo jest „lampą dla naszych stóp”. Dlatego musimy trwać przy Jezusie i Jego życiodajnym Słowie, aby Ono nas przemieniało, oczyszczało i prowadziło.
Choć to Chrystus jest Światłością Świata, to jednak w dzisiejszej Ewangelii słyszymy niezwykłe słowa Jezusa: „Wy jesteście światłem świata!”. Nie mamy zastępować Jezusa, ale jako dzieci Boga otrzymujemy zadania bycia Jego posłańcami w dzisiejszym świecie. Trwając przy Jedynym Świetle, musimy napełniać się Jego obecnością i nieść ją dalej – nieść Jezusa tym, którzy Go nie znają. Pokazywać go wszystkim, którzy nie doświadczyli jeszcze Jego mocy i miłości.
Pięknie to koresponduje ze sposobem, w jaki Ojcowie Kościoła nazywali Kościół. Nazywali go luna, czyli po prostu „księżycem”. Podobnie jak księżyc nie świeci swoją mocą, tylko odbija światło słoneczne, tak i każdy z nas ma w swoim życiu odbijać i uobecniać Jedyne Słońce – Jezusa Chrystusa. Do tego nas także zaprasza hasło roku duszpasterskiego: „Uczniowie – misjonarze”. Tylko dzięki byciu uczniami Jezusa, zasłuchanymi w Jego Słowo, trwającymi przy Nim, karmiącym się Eucharystią, rozświetlonymi Jego Światłem – będziemy mieli to światło w sobie, aby je nieść innym. Aby każdy człowiek mógł poznać Jezusa. Aby każdy mógł doświadczyć boskiej miłości.
Nieśmy ten boski kaganek! Niech wszyscy ogrzewają się w Bożym świetle!
————–
Ks. Marcin Murawski – prezbiter diecezji rzeszowskiej. Wikariusz parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Rzeszowie.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».




