Mikstacka Szkoła św. Rocha na szlaku: Warta, Spycimierz, Uniejów, Borysew
Jest już tradycją Szkoły św. Rocha, że w sobotę po szesnastym dniu każdego miesiąca spotykamy się na Rochowych Szesnastkach. Na 17 stycznia przypadł więc termin kolejnego spotkania. Tym razem nie spotkaliśmy się w salce kominkowej, ale wyruszyliśmy na szlak.
W tym dniu wraz z uczestnikami spotkań i ich rodzicami udaliśmy najpierw do Warty. Tu w kościele o.o. Bernardynów znajduje się ruchoma szopka. Wspomnę, że od 2022 roku dzieci ze Szkoły św. Rocha wraz z rodzicami przygotowują szopkę w Diecezjalnym Sanktuarium św. Rocha. Ta w naszym sanktuarium jest niewielka, ale dzieci i rodzice wkładają w jej przygotowanie całe swoje serce. Ta w Warcie jest największą w woj. łódzkim i jedną z największych w naszym kraju.
Centralne miejsce w szopce zajmują Jezus, Maryja i Józef. Są w niej pastuszkowie, którzy jako pierwsi znaleźli Dzieciątko Boże i oddali Mu pokłon. Są mędrcy ze Wschodu, którzy przybyli, by złożyć dar wyczekiwanemu przez tysiące lat Zbawicielowi. Na szopkę składa się szereg scenek rodzajowych takich jak: zagroda pasterska, chata, ludzie bawiący się i pracujący, są wiatraki i młyn wodny, gospodyni przygotowująca posiłek i taka, która doi krowę. Jest rolnik, który orze pole, ale i siewca, który idzie, by je obsiać. Ktoś właśnie piecze prosiątko, by przyjąć gości. W oddali pali się ognisko. Płynie woda, jest staw, w którym są żółwie i kaczuszki. W miasteczku nie mogło zabraknąć sklepików. Jest i kościół. Nie brakuje w szopce różnych zwierząt. W szopie, na sianie, leży Boża Dziecina, na którą z troską i miłością spoglądają Maryja i Józef. Miasteczko tętni życiem, a jego mieszkańcy zajęci swoim sprawami nie dostrzegają, że tuż obok ich domostw narodził się Zbawiciel. Sceny z szopki cieszą oczy swoim dynamizmem, ale skłaniają także do refleksji, byśmy nie zagubili w pośpiechu i pędzie życia tego, co najważniejsze.
Z Warty pojechaliśmy do Spycimierza, niewielkiej miejscowości, która słynie z układania dywanów kwietnych na uroczystość Bożego Ciała. W 2021 roku zostały one wpisane na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. Część z nas miało okazję już zwiedzić wcześniej to muzeum, ale tym razem mogliśmy uczestniczyć w wyjątkowym zwiedzaniu odbywającym się w ramach spotkania „Spycimierskie historie”. Naszym przewodnikiem po tych pasjonujących historiach był p. dr Jędrzej Kałużny, dyrektor Centrum. Z zaciekawieniem wysłuchaliśmy opowieści o historii Spycimierza, o kasztelanach spycimierskich oraz o tym, jak zmieniała się zbroja rycerska w średniowieczu. Pan Jędrzej zaprezentował nam uzbrojenia średniowiecznych rycerzy. Była okazja do przymierzenia poszczególnych elementów zbroi. Chętnych oczywiście nie brakowało. Był też czas na chwilę zabawy i spróbowania swoich sił we władaniu mieczem.
Następnie przeszliśmy do sali poświęconej niematerialnemu dziedzictwu kulturowemu. Pan dyrektor zwrócił naszą uwagę na wielość i różnorodność tradycji. Kwietnym dywanom poświęcona jest jedna z sal Centrum. Tu poznaliśmy historię układania dywanów kwietnych w Spycimierzu. Mogliśmy obejrzeć także dywany kwietne układane w różnych zakątkach świata. Centrum Spycimierskie to bardzo nowoczesne muzeum, to miejsce szczególne, w którym przez dwanaście miesięcy można poznawać bogactwo i różnorodność tradycji z troską przekazywanych czasami przez wiele stuleci z pokolenia na pokolenie.
Ze Spycimierza udaliśmy się do Uniejowa. Przed nami była rekreacyjna część naszego wyjazdu – termy.
Potem czekała na nas jeszcze szopka z żywymi zwierzętami w Borysewie. Jest w niej Święta Rodzina – Dzieciątko Jezus, Maryja i Józef oraz trzej królowie, którzy składają pokłon i dary oczekiwanemu Mesjaszowi. Są żywe zwierzęta, tak bardzo lubiane nie tylko przez dzieci. Jest wielbłąd, alpaki, osiołki, króliki, owce. Szybko minął nam ten dzień i trzeba było wracać do domu. Zapewne niebawem Rochowa Szkoła kolejny raz wyruszy na szlak…
Tekst: Ks. Krzysztof Ordziniak
Zdjęcia: Małgorzata Strzelec



















