I Niedziela Wielkiego Postu, rok A, 22.02.2026 r. – komentarz do Ewangelii
Bóg naprawia człowieczeństwo w Chrystusie, nie zmienia na „lepszy model”
● Rozważa: ks. Dominik Sobczyk ●
III Niedziela zwykła, rok A (22.02.2026 r.)
Ewangelia: Mt 4,1-11 ●
Bóg nie stworzył jakiegoś alternatywnego człowieka, który byłby odporny na jakiekolwiek zakusy złego ducha, ale posłał swojego Syna na ziemię, aby ludzką naturę uszkodzoną śmiercionośnym grzesznym nieposłuszeństwem naprawić, czyli usprawiedliwić, swoim życiem posłusznym woli Ojca (por. Rz 5,18).
Pamiętacie czasy, w których, gdy coś się zepsuło, to należało dać do naprawy? Zdecydowana większość pewnie pamięta. Z kolei młodsi prawdopodobnie mogą znać takie przypadki wyłącznie z opowiadań, w teorii. Żyjemy (niestety) w epoce, w której, gdy coś się zepsuje, to lepszym rozwiązaniem będzie kupić nowszy model, aniżeli oddać uszkodzoną rzecz do naprawy. Stare i zepsute jest niepotrzebne i do wyrzucenia. Za to liczy się nowe i lepsze, choć… i na takie też przyjdzie czas. Przekładając ten obraz na kondycję człowieka po grzechu, który dokonał w nim zepsucia natury, należałoby przypuszczać, że zepsuty model nadaje się już tylko do wyrzucenia. Tak z pewnością myślał przebiegły wąż, ale – na szczęście – nie Pan Bóg.
Spoglądając na pierwsze czytanie, widzimy tam opis początków dziejów człowieka. Oczom naszej wyobraźni ukazany zostaje Pan Bóg, który z miłością lepi swoje arcydzieło. Niebiański Garncarz nadaje człowiekowi określoną formę i, co najważniejsze, obdarza go życiem za pomocą swego tchnienia (Rdz 2,7). Pod koniec wcześniejszego rozdziału Księgi Rodzaju napotykamy określenie, wedle którego człowiek jest nie tylko dobry… jest bardzo dobry (por. Rdz 1,31). Jednakże szatan, zazdrosny i zawistny z powodu ludzkiego bytu, za wszelką cenę chce zniszczyć owoc miłości Boga. Destrukcji dokonuje przez szereg kłamstw („Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze WSZYSTKICH [kłamstwo] drzew tego ogrodu?”; „Na pewno nie umrzecie [kłamstwo]. Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło”; Rdz 3,1.4-5), za pomocą których wlewa serce ludzi niepewność, podejrzliwość, strach aż w końcu wykrzywia obraz Boga do tego stopnia, że w ich pojmowaniu dotychczasowy Przyjaciel staje się ich wrogiem, przed którym trzeba będzie uciekać (por. Rdz 3,7-8). Obraz Boga – zniszczony. Relacje międzyludzkie – zniszczone. Natura człowieka – zniszczona. I tak wskutek nieposłuszeństwa człowieka grzech wszedł na świat, a wraz z nią śmierć (Rz 5,12), czyli ogólnie człowiek nadawałby się do wyrzucenia w piekielny śmietnik.
Jednakże nasz wspaniały boski Architekt nie chciał odrzucić swego ukochanego człowieka, którego z tak wielką czułością, namiętnością i miłością lepił, dlatego postanowił dokonać jeszcze cudowniejszego dzieła, dzieła naprawy, czyli dzieła ZBAWIENIA. Bóg nie stworzył jakiegoś alternatywnego człowieka, który byłby odporny na jakiekolwiek zakusy złego ducha, ale posłał swojego Syna na ziemię, aby ludzką naturę uszkodzoną śmiercionośnym grzesznym nieposłuszeństwem naprawić, czyli usprawiedliwić, swoim życiem posłusznym woli Ojca (por. Rz 5,18). Jakkolwiek zatrważający finał konsekwencji Chrystusowego posłuszeństwa widoczny będzie w męce i śmierci na drzewie krzyża, to Ewangelia I Niedzieli Wielkiego Postu już daje nam przedsmak Jezusowego posłuszeństwa Ojcu z jednoczesnym odrzuceniem diabelskich pokus. Dobra Nowina dzieję się na naszych oczach i na każdym kroku przedstawia realizację naprawczego planu zbawienia człowieka przez Chrystusa.
Jakie to ma dla nas konsekwencje? Zostaliśmy usprawiedliwieni w Chrystusie! Jezus przez swoje zbawcze misterium naprawy ludzkiej natury uczynił nas sprawiedliwymi przed Ojcem. Jesteśmy zbawieni, czyli naprawieni w Jezusie Chrystusie. Wierząc w Niego i trwając w Nim przez korzystanie z boskich sakramentów, słuchanie i realizowanie Jego słowa, wybieramy Bożą miłość i chcemy na wieki nie ulec zepsuciu. Decyzja należy do nas: czy pragniemy życia jako nowy człowiek zakorzeniony w paschalnym misterium Chrystusa, czy może zadowalamy się grzechem prowadzącym nas w przepaść zepsucia? Wówczas to nie Bóg wrzuci nas do piekła jako zniszczonych, lecz sami wydamy na siebie taki wyrok, który będzie zdecydowanie szatańską uciechą.
Przyjmijmy ten dar naprawy człowieczeństwa w Chrystusie i żyjąc zgodnie z Bożą wolą i posłuszni kochającemu nas Bogu. Niech nas w tym umacnia i stale przemienia nas łaska Jezusa Chrystusa, z pomocą której nie będziemy nadawali się do wyrzucenia czy zmiany na inny lepszy model, lecz będziemy nieustannie naprawiani, by w końcu nie psuć się na wieki w królestwie niebieskim.
————–
Ks. Dominik Sobczyk – od 7 czerwca 2025 r. prezbiter diecezji rzeszowskiej. Od 23 sierpnia 2025 r. pełni posługę wikariusza w parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Czarnej Sędziszowskiej.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód.
Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem».Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”».
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».
Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».
Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».
Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.





