Egzorcyzmy

31 sierpnia 2012 08:00Komentowanie nie jest możliweViews: 259

Marcin Stradowski ▼

Jezus chodził po świecie i uwalniał ludzi od różnych schorzeń i zniewoleń. Pan przepędzał złe duchy i nakazywał uczniom czynić to samo. Wiele złych duchów przepędzili oni modlitwą i postem. Specjalną modlitwą jest egzorcyzm, który może odprawić jedynie kapłan-egzorcysta. Modlitwa o uwolnienie jest stosowana w „lżejszych” przypadkach zniewolenia i może być odmówiona przez każdego wierzącego.

Największym autorytetem wśród egzorcystów jest ks. Gabriele Amorth. Poniżej zacytuję albo omówię wybrane fragmenty z jego książek.

„Błędem jest zaprzeczanie istnieniu szatana, tak samo rzeczą błędną według powszechnie przyjętej opinii, jest opowiadanie się za istnieniem innych sił czy też istot duchowych, o których nie mówi Pismo Święte; są one wymysłem spirytystów, miłośników wiedzy ezoterycznej i okultystycznej lub zwolenników reinkarnacji i «dusz wędrujących». Nie istnieją duchy dobre poza aniołami, jak też nie ma innych duchów złych poza diabłami. Dusze zmarłych idą od razu albo do nieba albo do piekła, albo do czyśćca, jak to określił Sobór Lioński i Florencki. Zmarli, którzy pojawiają się w czasie seansów spirytystycznych lub dusze zmarłych obecne w istotach żyjących, by je dręczyć, są złymi duchami. Bardzo rzadkie wyjątki, dopuszczone przez Boga, potwierdzają tylko tę prawdę. Należy jednak przyznać, że w tej dziedzinie nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa.

Apokalipsa mówi nam, że złe duchy zostały strącone na ziemię; ich ostateczne ukaranie jeszcze nie nastąpiło, chociaż został dokonany nieodwracalny wybór, który odróżnił aniołów od złych duchów. Zachowują więc dalej władzę, na co zezwala Bóg, chociaż przez krótki czas. Gdy zły duch wychodzi z człowieka i zostaje wtrącony do piekła, jest to dla niego jakby śmierć ostateczna. Dlatego broni się przed tym, jak tylko może. Ale będzie musiał zapłacić za cierpienia ludzi, zwiększoną karą wieczną”.

Rodzaje cierpień zadawanych człowiekowi przez szatana na podstawie doświadczeń egzorcysty:

Cierpienia fizyczne zadawane przez szatana w zewnętrzny sposób. Wiemy, że św. Paweł od Krzyża, Proboszcz z Ars, ojciec Pio i wielu innych było bitych, chłostanych, okładanych kijem przez złe duchy.

Opętanie diabelskie. Jest to nadzwyczaj wielkie utrapienie i ma ono miejsce wówczas, gdy zły duch opanuje ciało (nie duszę) człowieka, każąc mu coś czynić lub mówić tak, jak on chce. Ofiara nie może się temu przeciwstawić, a więc nie jest odpowiedzialna moralnie.

Dręczenie diabelskie. Są to różnego rodzaju utrapienia i choroby, od bardzo poważnych do lekkich, które się jednak nie wiążą z opętaniem i nie prowadzą do utraty świadomości, popełniania czynów lub wypowiadania słów, za które się nie ponosi odpowiedzialności.

Obsesja diabelska. Chodzi tutaj o niespodziewane napady, niekiedy ciągłe, myśli obsesyjne, często nawet rozumowo niedorzeczne, od których jednak ofiara nie jest w stanie się uwolnić. Dlatego osoba dotknięta czymś takim żyje w ciągłym stanie wyczerpania, rozpaczy, pokus popełnienia samobójstwa. Prawie zawsze obsesje mają wpływ na sen i marzenia senne.

Napady diabelskie. Są to napady złego ducha na domy, przedmioty, zwierzęta.

Niewiara prowadzi do zabobonu, a te do zniewolenia. Można też stać się ofiarą zaczarowania. Także i w tym przypadku nie ma winy ze strony osoby, która staje się ofiarą zła, ale jest tu współudział człowieka, czyli jest wina ludzka ze strony kogoś, kto dokonuje zaczarowań lub poleca jakiemuś czarownikowi, by to uczynił.

Nieodżałowanej pamięci ojciec Tomaselli twierdził że, „niekiedy wystarczy, aby się znalazł w domu ktoś przeklinający, by doprowadzić rodziny do ruiny przez uobecnianie działania złego ducha”.

Warto wiedzieć, że obecność opętanych i dokonywane na nich egzorcyzmy nie wywierają żadnych ujemnych skutków w stosunku do miejsc i innych osób – uspokajają egzorcyści. Z tego wynika, że nie należy się bać egzorcyzmu, bo on uwalnia ze zniewolenia, nie pozostawiając skutków ubocznych. Groźne jest trwanie w grzechu i w stanie zniewolenia, bo ono uderza w zniewoloną osobę, ale też męczy i wyniszcza choćby domowników i tych, którzy z nimi przebywają.

Według Rytuału egzorcyzmy są konieczne tylko w przypadku prawdziwego opętania przez złego ducha. – W rzeczywistości my, egzorcyści – wyznaje ks. Amorth – zajmujemy się wszystkimi przypadkami, w których rozpoznaje się wpływ złego ducha. Jeżeli chodzi o inne przypadki, które nie są opętaniem, to powinny wystarczyć ogólne środki łaski: modlitwa, sakramenty, jałmużna, gorliwe życie chrześcijańskie, przebaczenie urazów, wytrwałe zwracanie się do Chrystusa, Najświętszej Panny, aniołów oraz do świętych. O. Amorth podkreśla, że spowiedź jest skuteczniejsza od egzorcyzmu! Spowiedź i Komunia święta są największym egzorcyzmem! – zapewnia osoba uwolniona od złego ducha, choć i w jej przypadku było niezbędne przeprowadzenie modlitwy-egzorcyzmu. Przy opętaniu specjalny egzorcyzm bywa niezbędny. Ksiądz wyznaje, że trzeba trzymać się Słowa Bożego i modlitwy, a szatan nie cierpi kazań, bo Słowo ma wielką moc i Jego przyjęcie w życiu skutecznie blokuje dostęp złego ducha do człowieka.

Podstawowe znaczenie dla każdego człowieka ma przyjmowanie sakramentów i prowadzenie życia zgodnego z Ewangelią. Ważne jest odmawianie różańca i uciekanie się do Maryi Dziewicy; wielką pomocą jest wstawiennictwo aniołów i świętych; bardzo pożyteczne są pielgrzymki do sanktuariów, które często są miejscami wybranymi przez Boga do uwolnienia od złego ducha przez egzorcyzmy. Bóg dał nam przeobfite środki łaski i tylko od nas zależy, czy będziemy z nich korzystać. Gdy Ewangelie mówią o kuszeniu Jezusa przez szatana, podkreślają wyraźnie, że za każdym razem Jezus odrzuca złego ducha słowami Pisma Świętego. Słowo Boże jest bardzo skuteczne. Bardzo skuteczna jest także modlitwa pochwalna, zarówno nasza modlitwa spontaniczna, jak i – zwłaszcza – modlitwa zaczerpnięta z Pisma Świętego: psalmy i hymny pochwalne na cześć Boga.

„Pragnę tutaj bardzo podkreślić znaczenie ochronne świętych wizerunków, czy to noszonych przez daną osobę, czy też znajdujących się w różnych miejscach: na drzwiach domu, w sypialniach, w jadalni lub w miejscu, gdzie się gromadzi rodzina”.

„Hierarchia katolicka powinna uderzyć się w pierś i wołać mocnym głosem: mea culpa. Znam wielu biskupów włoskich, ale żaden z nich nie udziela egzorcyzmów, nie uczestniczy przy egzorcyzmach, nie rozumie należycie tego zagadnienia. Nie waham się powtórzyć tego, co kiedyś napisałem: «Jeśli jakiś biskup spotyka się z poważną prośbą i nie podejmuje żadnego działania osobiście lub za pośrednictwem upoważnionego do tego kapłana, popełnia ciężki grzech zaniedbania»’’.

Tyle z lekcji o. Amortha.

Nie lękajmy się, ale trzymajmy się Boga, omijajmy zło w każdej postaci, nawet tej najbardziej zakamuflowanej i na pozór przyjaznej i niegroźnej. „Chciejmy chcieć wiary” – przekonuje uwolniony od złego ducha i dodaje, że wola należy do nas, jest nam podarowana od Boga i zły duch nie ma nad nią żadnego panowania.

Powierzajmy się Bogu, Maryi, Aniołom Świętym (które dzielą się na 9 Chórów: Zwierzchności, Panowania, Władze, Trony, Moce, Aniołowie, Archaniołowie, Cherubini, Serafini) oraz świętym w niebie i na ziemi.

————–
Marcin Stradowski – ur. w 1972 r.; jest mężem Kasi i ojcem dwóch synów: Piotrka i Michała. Mieszka w Warszawie. Jest świeckim dominikaninem (tercjarzem – OPs). Za patrona obrał św. Jacka – pierwszego polskiego dominikanina – oraz bł. Jana z Vercelli.

Tekst pochodzi z książki Marcina Stradowskiego “Rozważania na każdy dzień. Cz. VII: Okres zwykły, lipiec – sierpień”. Do zamówienia w pakiecie ebooków Libenter.pl.

Poleć innym!

  • Facebook
  • Twitter
  • Delicious
  • LinkedIn
  • StumbleUpon
  • Add to favorites
  • Email
  • RSS

Dyskusja

Tagi:
Email
Print
WP Socializer Aakash Web